Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Każdy z nas marzy by zostać gwiazdą

Jak analizować mecze piłki nożnej na potrzeby zakładów

Piłka nożna jest w Polsce sportem o największej popularności. Praktycznie każdy jest w stanie wyjść na boisko by zagrać z kolegami. Czasami takie gierki wzbudzają miłość do dyscypliny. Czasami ta miłość przeradza się w coś więcej i zanim się obejrzymy, przyjacielska gra staje się sposobem na życie. Jak bardzo? To zależy czy zrobimy karierę na wzór Roberta Lewandowskiego, czy choćby piłkarza z polskiej Ekstraklasy.

Jakkolwiek miałoby to wyglądać, wielu z nas marzy. Dla wielu kończy się to wyłącznie na marzeniach. Jest jednak też grupa, której udało się swoje marzenia spełniać grając w niższych ligach. To w nich biją rekordy. To w nich naśladują swoich idoli. Robią sobie takie same tatuaże. Biegają w tych samych butach. Proszą fryzjerów o takie samo uczesanie. Zdarza się, że nawet dostają za to niewielkie wynagrodzenie. No właśnie. Niewielkie. Jednym z takich przykładów było porównanie premii za miesiąc gry w VIII lidze polskiej. Ulubieniec lokalnych fanów dostał od prezesa 200 złotych. Zbiegło się to z artykułem o kapitanie Reprezentacji Polski, któremu wyliczono, że w minutę zarabia 192 złote!

Prawda, że niesamowite jest to, że to, co cieszy kogoś na samym dole hierarchii rozgrywek, jest czymś tak niezauważalnym u tego na samym topie! Patrząc na to z innej, bardziej praktycznej strony, to wydaje się, że aby dorównać zarobkom gwiazdy, trzeba zdobyć się na odwagę i wykorzystać szczęście zdając się na gry losowe. Kupon Lotto kosztuje przecież tylko 2 złote. Można jednak też skorzystać z oferty kasyna online, dzięki któremu stosunkowo szybko możemy zarobić duże pieniądze.

Pieniądze w sporcie zawodowym odgrywają olbrzymią rolę. W rozgrywkach amatorskich hierarchia jest inna. Tu jeszcze można dostrzec zaangażowanie, wolę walki i chęć wygranej, która rośnie jedynie z chęci doskonalenia samego siebie. Przypomina to ideę, jaką za swojego życia starał się promować baron Pierre de Coubertin. W jego czasach sport amatorski miał charakter. Zawodnicy siłą woli pokonywali ograniczenia własnego ciała. Zwyciężali napawając się sławą. Dzisiaj na samym szczycie mówi się o tym, ale prawdziwego ducha tego przesłania odnajdujemy właśnie w rozgrywkach niższych lig.

Potwierdzeniem tego zawsze będzie uśmiech po meczu, pożegnanie z kolegami i szybka droga do pracy na nocną zmianę, albo odwrotnie. Natychmiast po pracy trening, mecz. Później opowieści o tym, kto był lepszy. Jakiego gola udało się strzelić. Ileż to razy taki zawodnik z obitą nogą, siniakami, ale i z dumą ze zwycięstwa lub smutkiem po porażce był dla nas, lokalnych patriotów, takim naszym Robertem Lewandowskim.