Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Nówka goni

Górnik Nowe Miasto - Iskra Witków Śląski, Sportowy Wałbrzych, Wałbrzyska Serie A

Korespondencyjny pojedynek Nowego Miasta ze Zdrojem trwa w najlepsze. Raz jedna, raz druga drużyna przewodzi ligowej stawce. Tym razem wałbrzyszanie mierzyli się z Iskrą Witków Śląski.

  Za nami 1 kolejka Uzdrowiskowej Ligi Halowej

Pierwsze 45 minut gry nie zapowiadało wysokiego wyniku. Gospodarze pomimo gry piłką, nie potrafili udokumentować przewagi.

Mecz zaliczany do gatunku tych na szczycie. Dla Górnika Nowe Miasto bardzo istotny w kontekście walki o awans. Iskra po imponującym początku sezonu była postrzegana przez nas jako rywal wymagający, waleczny i nieprzyjemny. Z respektem, ale pewni swoich umiejętności staraliśmy się narzucić swój styl gry, presować przeciwnika wysoko, zamykać na jego połowie, atakować i rozgrywać piłkę, często szukając przewagi w różnych sektorach boiska. Nasza gra bazowała na dużej ruchliwości, częstej i szybkiej wymianie podań, a także na atakach ze skrzydeł. Rywal próbował odpowiadać grą z kontry, długimi podaniami za linię obrony, co przy niezłym naszym zorganizowaniu, nie przynosiło wymiernych efektów. Nasza szybka gra i częste dośrodkowania poskutkowały dwiema bramkami – najpierw po dośrodkowaniu z lewej strony bramkę zdobył Piotrek Jankowski, później po wyćwiczonym stałym fragmencie strzelił Adrian Matuła. I z tym wynikiem zeszliśmy na przerwę – tak pierwszą połowę ocenił Mariusz Fedycki.
Górnik Nowe Miasto - Iskra Witków Śląski, Sportowy Wałbrzych, Wałbrzyska Serie A
Dwa gole były jednak jedynie namiastką tego, co zobaczyliśmy po przerwie. Pięć bramek i dwie czerwone kartki. Mnóstwo emocji, które sprawiły, że mecz mógł się podobać.
Po zmianie stron w dalszym ciągu staraliśmy się grać swoje co przyniosło nam kolejną bramkę autorstwa Sebastiana Misiułajtysa. Z każdą minutą nasza przewaga rosła, a gra przynosiła kolejne sytuacje i po jednej z akcji z bramki mógł cieszyć się Kamil Misiak. Kolejne akcje stwarzały zagrożenie pod bramką Iskry, ale należy pochwalić ich bramkarza, który dwoił się i troił, a dzięki jego interwencjom wynik nie był wyższy. Ale co się odwlecze… Kolejna szybka akcja i strzelcem bramki został Dawid Wodnicki. Do tej pory niemal wszystkie próby Iskry były pod naszą kontrolą i zagrożenie zostawało zażegnane albo w zarodku, albo już na naszej połowie. Jednak nasze indywidualne błędy dały dwie groźne sytuacje rywalowi, z których wyszliśmy obronną ręką. Kolejne kontrataki i gra do końca przyniosły gościom w ostatnich 15 minutach dwie bramki. Trzeba zwrócić uwagę, iż sędzia zawodów bez kompleksów kartkował zawodników, głównie za dyskusje, co w konsekwencji przyniosło dwie czerwone kartki dla gości w drugiej części meczu, jednak nie można mieć zastrzeżeń do trio sędziowskiego, gdyż naprawdę dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków. Dziękujemy za mecz naszemu rywalowi i życzymy powodzenia w kolejnych meczachmówił po meczu Mariusz Fedycki.

Górnik Nowe Miasto – Iskra Witków Śląski 5:2 (2:0) 
1:0 – Piotr Jankowski (35′)
2:0 – Adrian Matuła (43′)
3:0 – Sebastian Misiułajtys (48′)
4:0 – Kamil Misiak (59′)
5:0 – Patryk Rosiński (73′)
5:1 – Sławomir Obrzud (81′)
5:2 – Kacper Tobiasz (89′)

Górnik Nowe Miasto - Iskra Witków Śląski, Sportowy Wałbrzych, Wałbrzyska Serie A

Nówka goni
P