Po świątecznej przerwie do gry wróciła Almar-Sport Wałbrzyska Liga Halowa i zrobiła to z przytupem. 2. kolejka zmagań w Hali Wałbrzyskich Mistrzów przyniosła kibicom aż 45 bramek w czterech spotkaniach, niesamowite zwroty akcji i pokaz siły mistrzów. To było popołudnie pełne emocji, w którym faworyci musieli się napocić, a outsiderzy pokazali pazur.
Przebudzenie La Zabawy, Western Furioza w kryzysie
Dzień rozpoczął się od starcia drużyn, które w pierwszej kolejce doznały porażek. La Zabawa, po bolesnej lekcji od Legii, wyciągnęła wnioski i od początku narzuciła swój styl gry przeciwko Western Furiozie. Zespół z Zabawy szybko objął prowadzenie 2:0, grając mądrze i taktycznie. Choć Western Furioza zdołała doprowadzić do remisu 2:2, a tuż po przerwie nawet wyjść na prowadzenie 3:2, końcówka należała do La Zabawy. Wykorzystując błędy rywali i grając skutecznie z kontry, odwrócili losy meczu, ostatecznie pewnie wygrywając i zostawiając ubiegłorocznych dominatorów z drugą porażką na koncie.
La Zabawa – Western Furioza 6:3
Pewne punkty Podzamcza, Power Football bez argumentów
W drugim spotkaniu Podzamcze Team, podbudowane remisem z Torresem w pierwszej kolejce, zmierzyło się z Power Football. Mecz od początku układał się pod dyktando Podzamcza, które szybko objęło prowadzenie po rzucie karnym Jana Żuka. Choć Power Football w drugiej połowie zdobyło bramkę kontaktową na 1:2, wprowadzając nieco nerwowości, to doświadczenie graczy Podzamcza wzięło górę. Skuteczna gra w końcówce, w tym piękne trafienie Ediego Chałupki, przypieczętowały zasłużone zwycięstwo. Power Football, mimo ambitnej postawy, wciąż pozostaje bez punktów w lidze.
Podzamcze – Power Football 4:1
Demolka w wykonaniu Mistrza! Invenio bez litości dla Thorezu
To był mecz bez historii, ale z jasnym przekazem: obrońcy tytułu są w tym sezonie piekielnie mocni. Invenio urządziło sobie trening strzelecki w starciu z Thorezem, który po remisie w pierwszej kolejce tym razem zderzył się ze ścianą. Już do przerwy było 6:0, a w drugiej połowie mistrzowie nie zwalniali tempa. Damian Bogacz i spółka bawili się grą, punktując bezradnych rywali niemal w każdej akcji. Wynik dwucyfrowy stał się faktem, a 13 bramek to jasny sygnał dla reszty stawki. Thorez, mimo kilku prób, nie był w stanie zdobyć nawet honorowego trafienia.
Invenio – Thorez 13:0
Kanonada strzelecka na koniec dnia! Legia wygrywa wojnę nerwów
Ostatni mecz kolejki okazał się prawdziwą wisienką na torcie. Starcie Legii Wałbrzych z Gwarkiem Young Kebab dostarczyło kibicom aż 18 goli i emocji do ostatnich sekund. Początek należał do sensacyjnie grającego Gwarka, który prowadził już 3:0! Legia jednak pokazała charakter, odrabiając straty jeszcze przed przerwą (4:3). Druga połowa to wymiana ciosów – Gwarek wyrównywał, Legia uciekała. W końcówce to jednak doświadczenie i skuteczność Legii wzięły górę. Mimo że Gwarek walczył dzielnie i zdobył aż 7 bramek, to defensywa nie była w stanie zatrzymać rozpędzonej Legii, która dzięki temu zwycięstwu (i lepszemu bilansowi) utrzymała pozycję lidera tabeli.
Legia Wałbrzych – Gwarek Young Kebab Wałbrzych 11:7
