Sportowy Wałbrzych

SPORTOWE EMOCJE TYLKO NA SW SPORT TV

Górnik Zamek Książ Wałbrzych w półfinale Pucharu Polski!

Koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych pokonali AMW Arkę Gdynia 91:81 i wywalczyli awans do półfinału Pekao S.A. Pucharu Polski. Mimo trudnego początku, wałbrzyszanie przejęli inicjatywę w drugiej kwarcie, niesieni fenomenalnym występem Avery’ego Andersona. O finał zagrają już w najbliższą sobotę z Energą Treflem Sopot.

Trudne otwarcie i wczesne prowadzenie Arki Gdynia

Początek spotkania ćwierćfinałowego zdecydowanie należał do drużyny z Trójmiasta. AMW Arka Gdynia szybko narzuciła swój rytm gry, a po celnych trafieniach Jakuba Garbacza i Jarosława Zyskowskiego wyszła na pięciopunktowe prowadzenie. Górnik Zamek Książ Wałbrzych miał wyraźne problemy ze sforsowaniem gdyńskiej defensywy i aktywowaniem własnego ataku. Kiedy punkty dołożył Adam Hrycaniuk, przewaga Arki wzrosła do ośmiu oczek. Ostatecznie, po pierwszych 10 minutach gry, na tablicy wyników widniał rezultat 23:16 dla Gdynian.

Spektakularny powrót i dominacja w drugiej kwarcie

Druga odsłona meczu przyniosła całkowity zwrot akcji. Podopieczni trenera Andrzeja Adamka wyszli na parkiet niezwykle zmotywowani, rozpoczynając kwartę od imponującej serii 0:9. Sygnał do ataku dał Avery Anderson, którego kolejne trafienia wyprowadziły wałbrzyszan na upragnione prowadzenie. Choć Luke Barrett i Jakub Garbacz starali się odpowiadać, gra toczyła się falami. Ostatecznie to Anderson wziął ciężar gry na swoje barki – po jego celnym rzucie za trzy punkty Górnik uciekł rywalom na osiem oczek. Szybka akcja Kacpra Marchewki w końcówce ustaliła wynik pierwszej połowy na 41:47.

Wałbrzyszanie uciekają z wynikiem

Po zmianie stron Górnik Zamek Książ kontynuował swoją dobrą grę. Tauras Jogela oraz Kacper Marchewka raz po raz skutecznie dziurawili kosz rywali z dystansu, umacniając zespół na prowadzeniu. Gdy Avery Anderson dołożył kolejne punkty, różnica urosła już do 11 oczek. W tym fragmencie meczu AMW Arka Gdynia całkowicie straciła swój rytm i nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na świetnie dysponowanych rywali. Mimo starań Michaela Okauru, efektowny rzut Grzegorza Kulki zakończył trzecią kwartę wynikiem 58:72, mocno przybliżając zespół z Wałbrzycha do awansu.

Kropka nad „i” oraz fenomenalny Avery Anderson

Czwarta kwarta rozpoczęła się pod dyktando drużyny z Wałbrzycha. Kolejne udane zagranie Grzegorza Kulki sprawiło, że przewaga Górnika wzrosła do niebotycznych 20 punktów. Zespół trenera Mantasa Cesnauskisa nie był już w stanie zniwelować tak dużej straty. Niekwestionowanym bohaterem i najlepszym zawodnikiem na parkiecie był Avery Anderson, który otarł się o triple-double, notując 31 punktów, 8 zbiórek i aż 9 asyst. Po stronie Gdynian najskuteczniejszy był Jarosław Zyskowski z dorobkiem 22 punktów. Zwycięstwo Górnika oznacza, że zespół z Dolnego Śląska zmierzy się w sobotnim półfinale z Energą Treflem Sopot.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – AMW Arka Gdynia 91:81 (16:23, 31:18, 25:17, 19:23)

fot. FB Górnik Zamek Książ Wałbrzych