Zaległy, pierwszy mecz rundy wiosennej przyniósł kibicom prawdziwy rollercoaster emocji. Szczyt zremisował na własnym terenie z KS Zjednoczeni Żarów 3:3 po spotkaniu pełnym walki i niespodziewanych zmian rezultatu. Gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale zdeterminowani goście, napędzani świetnymi zmianami, za każdym razem potrafili odpowiedzieć, ostatecznie wyrywając cenny punkt w samej końcówce starcia.
Od pierwszych minut na boisku oglądaliśmy wyrównane i zacięte widowisko, w którym obie drużyny badały swoje możliwości. Inicjatywę przejęli zawodnicy Szczytu, co przyniosło efekt w postaci otwarcia wyniku. Po dobrze rozegranym stałym fragmencie gry, pięknym strzałem popisał się Zasada, dając prowadzenie swojej drużynie. Chwilę później gospodarze mogli podwyższyć rezultat, jednak potężne uderzenie Pawła Krawczyka obiło jedynie poprzeczkę bramki rywali. Do przerwy to miejscowi schodzili do szatni w lepszych nastrojach, prowadząc 1:0 i kontrolując przebieg rywalizacji.
Po zmianie stron obraz gry nabrał rumieńców. Zjednoczeni ruszyli mocniej do ataku, chcąc szybko odrobić straty, ale szybko nadziali się na zabójczą kontrę. Strzał Zielińskiego skutecznie dobił Wąsowski i na tablicy wyników zrobiło się 2:0 dla Szczytu. Wydawało się, że gospodarze mają mecz pod kontrolą, jednak w tym momencie kluczowe okazały się decyzje trenera gości, P. Malczyka. Wprowadzone przez niego zmiany całkowicie odmieniły oblicze zespołu z Żarowa, który zepchnął miejscowych do głębokiej defensywy. Przyniosło to błyskawiczny efekt – Zjednoczeni zdobyli dwie bramki w krótkim odstępie czasu, doprowadzając do wyrównania 2:2.
Wtedy jednak świetnym odbiorem popisał się Fedycki, który zagrał do Wąsowskiego. Ten, po indywidualnej akcji, został sfaulowany w „szesnastce”, wywalczając rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Zieliński, przywracając Szczytowi prowadzenie na 3:2. Radość gospodarzy znów nie trwała długo. Zjednoczeni odpowiedzieli niemal natychmiast, wyrównując bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego i ustalając wynik tego szalonego spotkania na 3:3.
Pomeczowe podsumowanie szkoleniowca Zjednoczonych, P. Malczyka, idealnie oddaje intensywność tego starcia. Trener podkreślił ogromny wpływ zmienników na odwrócenie losów meczu oraz charakter drużyny, która potrafiła podnieść się z kolan. Zaznaczył, że jego zespół starał się dyktować warunki gry i momentami dominował, zmuszając rywala do niskiej obrony, jednak proste błędy bezlitośnie kończyły się utratą goli. W samej końcówce żarowianie mieli jeszcze dwie znakomite okazje do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie pierwsza wiosenna batalia kończy się sprawiedliwym podziałem punktów, a Zjednoczeni z optymizmem patrzą na nadchodzące dwa trudne mecze domowe w Żarowie.
Szczyt – KS Zjednoczeni Żarów 3:3 (1:0)
fot. FB Zjednoczeni Żarów
