Sportowy Wałbrzych

SPORTOWE EMOCJE TYLKO NA SW SPORT TV

Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Górnik Wałbrzych przegrywa na wyjeździe

Mimo ambitnej postawy, wielu wykreowanych sytuacji bramkowych i aż dwóch trafień w obramowanie bramki, KS Górnik Wałbrzych wraca z wyjazdu bez punktów. Porażka 0:2 budzi rosnący niepokój wśród kibiców, którzy po słabszym występie martwią się o utrzymanie zespołu w lidze, szczególnie w prestiżowym roku jubileuszowym.

Spotkanie rozpoczęło się niefortunnie dla wałbrzyszan, którzy już w 10. minucie stracili pierwszą bramkę. Podopieczni szybko rzucili się do odrabiania strat, przejęli inicjatywę, jednak wyraźnie razili nieskutecznością. Swoje okazje miał Rzońca, który najpierw trafił w obrońcę (20. minuta), a chwilę później prosto w bramkarza (29. minuta). Bliski wyrównania był również Łabiak, posyłając piłkę tuż nad poprzeczką. Najbliżej szczęścia w pierwszej połowie był jednak Nowak, ale w 36. minucie jego uderzenie zatrzymało się jedynie na słupku bramki gospodarzy.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w najgorszy z możliwych sposobów. Tuż po tym, jak w 37. minucie zawodnik gospodarzy, Piech, zrewanżował się trafieniem w nasz słupek, padł kuriozalny „gol do szatni”. W 45. minucie bramkarz Górnika został pokonany strzałem z połowy boiska. Ten cios nie podciął jednak całkowicie skrzydeł biało-niebieskim. Po zmianie stron Górnik znów zaatakował – już w 48. minucie Nowak bezpośrednio z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę, a w 72. minucie Dąbrowski zmarnował niemal stuprocentową okazję, trafiając prosto w golkipera.

Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:0 dla gospodarzy. Z perspektywy całego spotkania Górnik Wałbrzych wcale nie prezentował się jako zespół słabszy piłkarsko. Przewaga w kreowaniu sytuacji nie przełożyła się niestety na zdobycze bramkowe. Futbol po raz kolejny udowodnił swoją brutalną zasadę: liczy się to, co wpadnie do siatki, a nie wrażenia artystyczne czy liczba obitych słupków i poprzeczek.

Porażka wywołała wyraźne poruszenie i rozczarowanie wśród sympatyków klubu. Kibice zwracają uwagę na spadek formy po obiecującym występie z Prochowiczanką. Fani tacy jak Bogdan Napierała gorzko porównują styl zespołu do gry „słabej Polonii”, głośno wyrażając obawy o utrzymanie w lidze w historycznym, jubileuszowym roku. W komentarzach dominują nastroje rezygnacji, co najlepiej podsumowują słowa Damiana Sikorskiego: „Dramat bez komentarza” oraz głosy przypominające, że liczą się „tylko 3 punkty”. Wśród zmartwionych fanów pojawiają się także pytania o decyzje kadrowe, w tym o powody absencji Jasiny.

Polonia Środa Śląska – KS Górnik Wałbrzych 2:0