Ostatni raz oba zespoły mierzyły się ze sobą w sezonie 2013/2014. Wtedy w dwumeczu lepiej zaprezentował się Zdrój, który po remisie na własnym boisku, rozgromił rywala na ich terenie 5:1. Święto futbolu wróciło na nasze podwórko w iście topowym wydaniu.
Nie zawiedli kibice. Nie zawiedli też główni bohaterowie wydarzenia, dzięki którym emocji nie brakowało przez całe 90 minut rywalizacji.
Początek spotkania to przewaga gospodarzy, którzy stwarzali duże zagrożenie pod naszą bramką głównie ze stałych fragmentów gry. My staraliśmy się groźnie kontratakować. Pod koniec pierwszej połowy to my byliśmy już drużyną dominującą, co potwierdziła zdobyta bramka do szatni – mówił Rafał Lipiński, zawodnik Zdroju.
W podobnym tonie o przebiegu rywalizacji wypowiadał się Sebastian Kosior.
Mecz wyczekiwany od wielu lat zarówno przez zawodników jak i kibiców. Na początku pierwszej połowy przejęliśmy inicjatywę. Później jednak wszystko się to unormowało na dwie strony. W końcówce pierwszej połowy dostaliśmy niestety bramkę do szatni – mówił filar Włókniarza Głuszyca.

Drugą połowę zespoły zaczęły z dużym zaangażowaniem. Walka o każdy centymetr boiska doprowadziła do wielu starć na ostrzu noża. Po jednym z fauli arbiter wyrzucił z boiska Michała Literskiego, co diametralnie zmieniło obraz sił.
Na drugą połowę wyszliśmy zmotywowani przez trenera i zarząd. Niestety dostaliśmy czerwo i to nam podcięło skrzydła, zmusiło do defensywy i gry z kontry. Pod koniec drugiej połowy padła druga bramka i tak się skończyło. Wygrał zespół lepiej dysponowany na ten mecz. Gratulacje dla drużyny przeciwnej i mam nadzieję że mecz się podobał – dodał Sebastian Kosior.

W drugiej połowie gospodarze musieli grać w osłabieniu po drugiej żółtej kartce, ale ambitnie walczyli o wyrównanie. Pod koniec meczu nasza przewaga już była bardzo wyraźna co przełożyło się na kolejnego gola. Dziękujemy kibicom za stworzenie fajnego widowiska, które w tak amatorskich ligach jak klasa A jest rzadkością – mówił Rafał Lipiński.
Ostatecznie po bramkach Mateusza Kałwaka i Łukasza Samca, Zdrój Jedlina Zdrój wygrywa w Głuszycy 2:0.
Włókniarz Głuszyca – Zdrój Jedlina Zdrój 0:2 (0:1)
0:1 – Mateusz Kałwak (43′)
0:2 – Łukasz Samiec (86′)




