Walka sędziów o podwyżki ekwiwalentów za ich pracę od zawsze była solą w oku prezesów klubów piłkarskich, dla których wiązało się to z dużym obciążeniem finansowym. Po groźbie strajków władze Związku podniosły stawki od rundy wiosennej bieżącego sezonu.
Nie spodobało się to jednak nikomu. Sędziowie mówili, że to za mało. W klubach twierdzono, że i tak ich nie stać na takie zmiany. To jednak zaledwie jeden z problemów. Okazuje się, że przygotowano kolejną podwyżkę ekwiwalentu.

Na profilu społecznościowym prezesa Dolnośląskiego Związku pod komunikatem natychmiast rozgorzała dyskusja.
