Mecz Górnika Wałbrzych z AKSem Strzegom zapowiadaliśmy jako jeden z najciekawszych 10. kolejki wałbrzyskiej Ligi Okręgowej. Kto miał okazję zobaczyć to spotkanie z wysokości trybun, nie żałuje. Emocji i zwrotów akcji nie brakowało. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów i sporym rozczarowaniem miejscowej publiczności.
Goście zaczęli od mocnego uderzenia. Szybko, bo już w 7 minucie wyszli na prowadzenie. Rozzłościło to gospodarzy, którzy natychmiast ruszyli do odrabiania strat i już 120 sekund później mieliśmy remis. Dwa szybkie ciosy sprawiły i twarda walka w kolejnych minutach rozgrzała kibiców do czerwoności. Przed przerwą gospodarze zmarnowali jeszcze dwie sytuacje. Najpierw w 28 minucie spudłował Jagielski. W 35 dogodnej sytuacji na bramkę nie zamienił Ziółkowski. Goście odgryźli się pod koniec regulaminowego czasu gry, ale i tym razem bramka nie padła.
Po zmianie stron mecz rozkręcił się od 53 minuty i czerwonej kartki dla gracza AKSu, który faulował tuż przed polem karnym. Podyktowany wolny dla gospodarzy o mały włos nie dał Górnikowi bramki. Oskar Nowak trafił jednak w poprzeczkę.
Oskar Nowak trafia w poprzeczkę (wideo FB KS Górnik Wałbrzych)
W odpowiedzi w 59 minucie goście marnują dogodną sytuację. Chwilę później Górnik powinien objąć prowadzenie, ale do bramki nie trafił popularny Zioło. W końcu jednak biało-niebiescy dopinają swego i strzelają drugiego gola. W 69 minucie do siatki rywala trafia Michał Rzońca.
Oskar Nowak trafia w poprzeczkę (wideo FB KS Górnik Wałbrzych)
Górnik grając w przewadze podkręcił tempo. Na kwadrans przed końcem meczu świetną interwencja popisał się golkiper AKSu. W 88 minucie do pustej bramki nie trafił Raczyński. Minutę później mieliśmy już remis. W doliczonym czasie czerwoną kartką ukarany został jeszcze Migacz i sędzia skończył zawody.
Górnik Wałbrzych – AKS Strzegom 2:2 (1:1)
Jagielski, Rzońca – Santos, Myrta

