Pojedynek Czarnych z drużyną ze Słotwiny miał być kolejnym meczem, w którym wałbrzyszanie zdobędą łatwe punkty. Ponownie jednak sprawdził się przesąd by nie przyznawać punktów przed meczem.
Pierwszego gola goście zdobywają już w 11 minucie. Uderzona przez Marcina Zbocha piłka odbija się od obrońców i trafia wprost pod nogi Łukasza Krzeczowskiego. Ten natychmiast odgrywa do Pawła Matuszaka, który bez większych problemów pokonuje bramkarza Czarnych. Zaledwie 3 minuty później było już 2:0 dla Błękitnych. Po dośrodkowaniu Dawida Spłocharskiego piłkę głową do siatki wpakował Paweł Matuszak.
Gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Najpierw w 25 minucie strzał z pola karnego obronił bramkarz Słotwiny. Kilka minut później piłka zatrzymała się na słupku. Po przerwie Czarni dalej grali z dużym zaangażowaniem, ale stwarzali sobie mniej dogodne sytuacje. Ostatecznie wynik spotkania w 65 minucie ustalił Michał Krzeczowski.
Niestety był to kolejny koszmarny mecz u siebie w naszym wykonaniu – przegrywamy dziś z Błękitnymi Słotwina 0:3. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2, a po zmianie stron przeciwnik dołożył jeszcze jedno trafienie i zasłużenie zwyciężył… Nie był to niestety nasz dzień, ale brawa za walkę!
Czarni Wałbrzych – Błękitni Słotwina 0:3

