Sportowy Wałbrzych

SPORTOWE EMOCJE TYLKO NA SW SPORT TV

Trzeba cieszyć się z punktu

W meczu 7 kolejki rozgrywek Ligi Okręgowej Zdrój nieoczekiwanie zremisował w Bystrzycy Górnej z miejscowym LKS-em.

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gości, którym tuż przed przerwą udaje się objąć prowadzenie. Po zmianie stron podopieczni trenera Kamila Krzywdy szybko podwyższyli wynik. Wydawało się, że goście są na najlepszej drodze po komplet punktów, ale tym razem sprawdziła się stara maksyma, że 2:0 jest najbardziej niebezpiecznym wynikiem.
Gospodarze odważyli się zaatakować. W nagrodę zdobyli bramkę kontaktową. Po kolejnych 2 minutach był już remis. Kolejne 120 sekund i to Bystrzyca Górna wyszła na prowadzenie.
Nasza drużyna znalazła się w trudnym położeniu – jeszcze chwila i z meczu, w którym mieliśmy pełną kontrolę, wrócilibyśmy do Jedliny-Zdroju z pustymi rękami. Jednak w doliczonym czasie gry kapitan Bartosz Chabrowski wziął ciężar na swoje barki. Najpierw został sfaulowany w polu karnym, a chwilę później pewnym strzałem z „jedenastki” ustalił wynik na 3:3. Ten remis to nie powód do radości, a bolesna lekcja. Nie możemy przejść obojętnie obok faktu, że prowadząc 2:0 i mając mecz pod pełną kontrolą, w kilka minut rozdajemy przeciwnikowi trzy gole i sami stawiamy się pod ścianą. Punkt uratowany w końcówce to tylko plaster na ranę – jeśli chcemy walczyć o coś więcej niż środek tabeli, takie sytuacje nie mają prawa się powtarzać.
0:1 44’ Tomasz Szyszka
0:2 52′ Sebastian Misiułajtys
1:2 71′ Artur Dawid
2:2 73′ Aleksander Goździejewski
3:2 75′ Artur Dawid
3:3 90+4′ Bartosz Chabrowski (k)