To był prawdziwy rollercoaster emocji w hali pod Chełmcem. Choć Górnik Zamek Książ Wałbrzych do przerwy pewnie kontrolował spotkanie, niesamowita mobilizacja gości w trzeciej kwarcie odwróciła losy meczu. Bohaterem Zielonogórzan został Chavaughn Lewis, który poprowadził swój zespół do cennego zwycięstwa.
Pierwsza połowa należała do gospodarzy, mimo że to goście lepiej weszli w mecz za sprawą Patricka Cartiera. Sygnał do ataku dał jednak Lovell Cabbil, a po skutecznych akcjach Dariusza Wyki – w tym celnej „trójce” – wałbrzyszanie zbudowali solidną, dwucyfrową przewagę. Podopieczni trenera Andrzeja Adamka schodzili do szatni w świetnych nastrojach, prowadząc 45:33 i wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą.
Sytuacja zmieniła się diametralnie po przerwie. Zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego wyszedł na parkiet odmieniony i zafundował kibicom szokującą serię 19:0! Conley Garrison i Chavaughn Lewis raz za razem dziurawili kosz rywali, a Górnik przez długie minuty nie potrafił znaleźć drogi do obręczy. W decydującej kwarcie, mimo ambitnej pogoni gospodarzy i kolejnych trafień Cabbila (27 punktów w meczu), kluczowe rzuty należały do gości. Zimną krew zachowali Matczak, Mazurczak i Lewis, pieczętując wygraną Zastalu.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Orlen Zastal Zielona Góra 82:89
