Pudzianowski sędziował w Wałbrzychu

Plac przed wałbrzyską galerią handlową zamienił się w pole walki strongmanów. Do Wałbrzycha przyjechało kilku siłaczy, którzy pod okiem Mariusza Pudzianowskiego, prężyli muskuły, walcząc z ciężarami.

Rywalizacja w wałbrzyskich zawodach przyciągnęła na trybuny olbrzymią liczbę widzów. Organizatorzy także i dla nich przygotowali liczne atrakcje. O nagrody powalczyli dzieci. Dobrze też bawili się dorośli. Co o rywalizacji mówił sam Pudzianowski, który tego dnia występował w roli sędziego zawodów?

– Mamy w kraju nowy narybek, ale w przyszłym roku planuję wrócić do rywalizacji. Nie chcę jednak rezygnować z walk MMA. Zdaję sobie jednak sprawę, że po takiej przerwie trudno będzie mi włączyć się do walki i będę musiał sporo się napocić żeby znowu wygrać – mówił jeszcze przed zawodami Mariusz Pudzianowski.

Znany ze swojej determinacji sportowiec wspominał również o trudnościach jakie niosą za sobą konkurencje w rywalizacji strongman.

– W każdej konkurencji pracuje inna partia mięśni. Jedni lepsi są w barkach. Inni w nogach. Trudno być dobrym we wszystkim – dodaje Pudzianowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.