I liga koszykówki: Niewiele zabrakło. Górnik przegrywa w II kolejce

Jakub Zima

Mało kto spodziewał się, że koszykarze wałbrzyskiego Górnika, wracając do I ligi, będą kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa. Wspaniała końcówka w pierwszym meczu, wlała w serca kibiców dużo ciepła. Wielu z nas liczyło na niespodziankę. Niestety zabrakło pomysłu i skuteczności. Gospodarze dużymi fragmentami grali lepiej od Górnika. Systematycznie budowali przewagę punktową. Pierwszą kwartę wygrali jednak biało-niebiescy! W drugiej nie udało się podopiecznym trenera Radomskiego utrzymać skromnej zaliczki i do przerwy to gospodarze byli lepsi o jedno oczko.

W drugiej połowie Górnicy ponownie zaczęli mieć problemy ze skutecznością. Zaledwie trzy trafione trójki i rozczarowanie grą Krzywdzińskiego, Dera potęgowało frustrację kibiców. Czarni zaczęli uciekać. Szczególnie trudne do przełknięcia były niewymuszone błędy, które dawały gospodarzom dużą liczbę punktów. Całość złożyła się na porażkę wałbrzyszan, choć trudno było oprzeć się wrażeniu, że Górnik wcale nie był zespołem gorszym.

Kolejny mecz biało-niebiescy zagrają w sobotnie popołudnie z Astorią Bydgoszcz.

STK Czarni Słupsk – Górnik Trans.eu Wałbrzych 77:66 (19:20, 17:15, 19:11, 22:20)

Górnik: Wróbel 18, Niedźwiedzki 11 (5 fauli), Kruszczyński 9, Glapiński 9, Ratajczak 7, Der 6, Durski 6, Krzywdziński 0, Spała 0.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Rozmowa z Katarzyną Brzeską (UKS Bielawianka Bielawa)

Wróciła do gry w barwach UKS Bielawianki Bielawa. Zdobyła w meczu dwie bramki, na co dzień prowadzi juniorów młodszych Iskry Witków. Mowa o niezwykle doświadczonej Katarzynie Brzeskiej, która bez piłki żyć nie może. PW: Katarzyna Brzeska nie może żyć bez piłki. Coś w tym jest, prawda? KB: Szczerze, to prawda. […]