Liga Okręgowa: Górnik traci trzy gole w ostatnich minutach

Co można powiedzieć o meczu, w którym do 85 minuty jedna z drużyn pewnie prowadzi lecz po końcowym gwizdku do szatni schodzi pokonana? W takiej sytuacji znalazła się drużyna Górnika Boguszów-Gorce. Drużyna, która po spadku z IV-ligi, broni się przed spadkiem, nie może doprowadzać do sytuacji, w której pewne punkty trafiają jednak na konto przeciwnika.

Wszystko zaczęło się dobrze. Już w 7 minucie bramkę zdobył Podgórski. Górnicy grali spokojnie, nie pozwalali rywalom na większy rozmach. Z czasem obraz gry się zmienił. Wynik pozostawał korzystny. Co więcej po przerwie, jedną z kilku sytuacji wykorzystał Kornel Duś. Wydawało się, że wynik 2:0 wystarczy do sukcesu.

Niestety sprawdziła się tu, znana już w świecie futbolu maksyma trenera Czesława Michniewicza: „2:0 to najgorszy z możliwych wyników”. Gospodarze nie rezygnowali i w 85 minucie strzelili bramkę kontaktową. Na niespełna 60 sekund przed regulaminową 90 minutą było już po równo. Niesiona dopingiem drużyna, atakowała dalej i w doliczonym czasie gry bohaterem Roztoki zostaje Babiak. Gospodarze zaś cieszą się z kompletu punktów.

Granit Roztoka – Górnik Boguszów-Gorce 3:2 (0:1)
85′ Kulasa, 89′ Danaj, 90+3′ Babiak – 7′ Podgórski, 65′ Duś

Granit: Kretkowski – Bałut, Kurzelewski, Danaj, Diduszko, Jędryka (80′ Babiak), Kołodyński (46′ Uhornicki), Kulasa, Orda, A. Pyda, B. Pyda (46′ Wojdyła)

Górnik: Malczewski – Klimek, Pryk, Podgórski, Ostrowski, Choiński, Z. Bejnarowicz, B. Bejnarowicz, Duś, Milczarek, Świątek (80′ Skrobich)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.