Ekstraliga: Weronika Zawistowska: “Chciałam na kolejny sezon zostać w zespole z Łęcznej”

Reprezentantka Polski, dwukrotna Mistrzyni naszego kraju w barwach Górnika Łęczna, Weronika Zawistowska w tym sezonie grać będzie w Czarnych Sosnowiec. Zapraszamy na rozmowę z wychowanką Pragi Warszawa.

Piotr Walkowiak: Górnik Łęczna w ostatnich dwóch sezonach przechodził wzloty i upadki by ponownie, w końcówce sezonu wspiąć się na wyżyny. Od wielu lat uczestniczyłaś w akcjach zespołu z lubelszczyzny. W pewnym momencie przebiłaś się do pierwszego składu. Z perspektywy czasu, czy udział młodej postaci w jednym z topowych klubów był dobrym, długim epizodem do przecierania własnych szlaków?

Weronika Zawistowska: Cieszę się, że miałam możliwość w tak młodym wieku dołączyć do drużyny w której występowały najlepsze zawodniczki w kraju. Spędziłam w Gorniku 4 lata, i myśle że ten czas wpłynął znacząco na mój rozwój.

PW: Jesteś seniorką, masz za sobą bardzo dobre występy w reprezentacjach młodzieżowych, następnie zadebiutowałaś w seniorskiej kadrze. Droga jednak, niestety naznaczona była kontuzjami. Podniosłaś się z każdej.

WZ: Myśle, że kontuzje to nieodłączny element każdego sportu. Najważniejsze jest jednak nie tracić motywacji i z pełną determinacja dążyć do jak najszybszego powrotu na boisko.

PW: Nadszedł czas na zmiany. Od dłuższego czasu planowałaś zmianę przynależności klubowej? Czym kierowałaś się w kwestii wyboru Czarnych Sosnowiec?

WZ: Niestety zmiana klubu w moim przypadku nie była dużo wcześniej planowana. Chciałam na kolejny sezon zostać w zespole z Łecznej, jednak nie udało mi się dojść do porozumienia z trenerem. Wydaje mi się, że żadna z zawodniczek po takim czasie spędzonym w klubie, nie chciałaby zostać kompletnie zignorowana przez trenera, dlatego jedynym rozwiązaniem była zmiana barw klubowych. Ta sytuacja utwierdziła mnie jednak w przekonaniu, że wszystko jest po coś, bo dzięki temu udało mi się odbudować mentalnie z czego bardzo się cieszę.

PW: Czym zaskoczył Cię zespół Czarnych po przyjeździe? Jak czujesz się w drużynie?

WZ: Na pewno pozytywnie zaskoczyła mnie atmosfera panująca w Czarnych. Dzięki wsparciu koleżanek z zespołu dużo łatwiej było mi się zaaklimatyzować i czuje się tutaj naprawdę dobrze.

PW: Czekasz szczególnie na jakiś pojedynek w nadchodzącym sezonie, który zapowiada się na dość wyrównany?

WZ: Myśle, że nie ma takiego meczu na który czekam szczególnie, ponieważ kazdy mecz jest dla mnie równie ważny i wyrównany.

PW: Jakie plany, zarówno indywidualne i związane z drużyną ma na ten sezon Weronika Zawistowska?

WZ: Najważniejsze dla mnie to przetrwać cały rok w zdrowiu i walczyć o najwyższe cele z drużyną.

Rozmawiał: Piotr Walkowiak

Fotografia: Janusz Dyszkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Ekstraliga: Mitech Żywiec remisuje z ROW Rybnik

Mitech Żywiec rozegrał ostatni sparing przed inauguracją sezonu 2019/2020 Ekstraligi. Drużyna zmierzyła się z TS ROW Rybnik (I liga południowa). Mecz rozegrany został w Żywcu i zakończył się remisem. W spotkaniu zabrakło Zuzanny Seńkow i nowej postaci Mitechu – Klaudii Łasickiej. Był to ostatni sparing Mitechu przed zbliżającym się sezonem. […]