B klasa: Nysa Kłaczyna wygrywa w Szczawnie

Jakub Zima

Rezerwy MKS-u swoje spotkanie rozegrały w niedzielę o godzinie 11:00, a ich przeciwnikiem był zespół Nysa Kłaczyna. Gospodarze chyba zbyt pewnie podeszli do tego spotkania, bowiem od samego jego początku, gra nie układała się zawodnikom Marcina Wojtarowicza, tak, jak by sobie tego życzyli. Dużo nerwowości, a co za tym idzie strat, a także kilka dogodnych, ale niewykorzystanych sytuacji sprawiło, że po pierwszej połowie widniał remis 0:0.

W drugiej połowie gra Mineralnych nie zmieniła się na lepsze, a wręcz przeciwnie, zawodnicy zachowywali się tak, jak by pierwszy raz ze sobą grali. Taka postawa MKS-u musiała być skarcona przez gości z Kłaczyny, którzy grali naprawdę ładny i składny futbol, wyprowadzając raz za razem groźne kontrataki. Całe szczęście dla gospodarzy, że w bramce MKS-u stał niezawodny Mariusz Gratkowski, który pomimo kontuzji kilkakrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

Niestety dla MKS-u przyjezdni byli na tyle zdeterminowani, że w końcu udało im się trafić do bramki strzeżonej przez Gratkowskiego i to Kłaczyna wyszła na prowadzenie. Po tej bramce z zawodników Wojtarowicza jakby uszło powietrze, co wykorzystali goście dokładając kolejne trafienie. Na odpowiedź MKS-u brakło już czasu i chyba umiejętności, bo gra zielono-biało-zielonych nie wyglądała najlepiej.

Prawdziwy sprawdzian zawodników z Uzdrowiska czeka już w przyszłym tygodniu, gdzie zmierzą się z liderem rozgrywek Podgórzem Wałbrzych.

MKS II Szczawno Zdrój – Nysa Kłaczyna 0:2 (0:0)
81′ 85′ Surmaj

tekst i zdjęcia Paweł Danielak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Unie na remis

Mecz dwóch Unii zapowiadał się na ciekawe widowisko. Biorąc pod uwagę cele obu drużyn punkty były im wyjątkowo potrzebne. Wynik już w 12 minucie otworzyli goście. Po kilkunastu minutach bramkę wyrównującą zdobył Dobrowolski. Drugą połowę od gola rozpoczęli goście. W 50 minucie bramkę dla Unii Bogaczowice zdobył Rajca. Gospodarzom długo […]