Koszykówka: Górnik miażdży w III kwarcie!

Jakub Zima

Przed meczem derbowym z WKK Wrocław wałbrzyscy kibice mówili tylko o jednym – “Ten mecz musimy wygrać”. Początek był niesamowicie wyrównany. Do przerwy mieliśmy remis, ale to co się stało w III kwarcie przejdzie do historii wałbrzyskiego klubu, jako jedno z najważniejszych victorii!

Świadkiem tych niezwykłych emocji było blisko 150 kibiców, którzy wierni swojej drużynie zdzierali gardło od chwili pojawienia się na trybunach. Tam jak i na parkiecie działy się rzeczy wielkie. Biało-niebiescy czuli się jak u siebie w domu i tak też toczył się sam mecz. Zero stresu. Opanowanie pod koszem i genialna gra w defensywie. Górnik grał jak z nut. Szybko uzyskał przewagę. Pierwszą kwartę udało się wygrać jednak zaledwie jednym punktem. Drugie 10 minut wałbrzyszanie poszli na wymianę ciosów. Jeden punkt więcej zdobyli wrocławianie i do przerwy mieliśmy remis 38:38.
Po zmianie stron fantastyczna obrona i wysoka skuteczność Górnika pozwoliła rozbić rywala 22:9. To było chyba najlepsze 10 minut gry, jakie goście zagrali w tym sezonie. Dobrze dobrana taktyka trenera Grudniewskiego w połączeniu z postawą zawodników na boisku, musiała na wszystkich zrobić dobre wrażenie. W ostatnich 10 minutach gry Górnik kontrolował mecz. Przewaga wałbrzyskiej drużyny momentami wynosiła nawet 20 punktów. Swoje zagrał Damian Cechniak. Bardzo dobrze prezentował się Krzysztof Jakóbczyk i co ważne, wreszcie zaskoczył Kamil Zywert. Ostatecznie spotkanie zakończyło się efektowną wygraną Górnika 78:65.
WKK Wrocław – Górnik Trans.eu Wałbrzych 65:78 (16:17, 22:21, 9:22, 18:18)
Górnik: Damian Cechniak 23, Krzysztof Jakóbczyk 14, Kamil Zywert 12, Grzegorz Kulka 10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Lżejsze nogi Zagłębia

Zagłębie Wałbrzych w każdym spotkaniu gra o zwycięstwo. Może i wyniki gier sparingowych nie są najważniejsze, to jednak zawsze cieszą. Jeszcze tydzień temu zawodnicy drużyny prowadzonej przez trenera Łukasza Wojciechowskiego, narzekali na ciężkie treningi i dość duże zakwaszenie organizmu. Tym razem jednak kondycja fizyczna była już na zdecydowanie wyższym poziomie. […]