Wałbrzyszanki po porażce z Silesią Częstochowa, do meczu w Świdnicy podeszły bardzo skoncentrowane. Efekty można było dostrzec już w pierwszych minutach spotkania.
Marsz ku zwycięstwu Aniołki Olczyka zaczęły od stanu 4:0. Doskonale tego dnia funkcjonowała zagrywka, nie gorzej też wyglądała gra na przyjęciu. Pozwoliło to na zbudowanie przewagi, która napędzała Chełmca do jeszcze większego wysiłku. W dwóch pierwszych odsłonach meczu zespół z Wałbrzycha zwyciężył do 21 i 22. W trzecim secie gospodynie zostały wręcz zdemolowane.
Rozpoczęłyśmy to spotkanie z podwójną koncentracją, wiedząc że mecze ze Świdnicą zawsze są zacięte i pełne emocji, których nie brakowało również w tym meczu. Konsekwentna gra w przyjęciu i obronie, skuteczność na siatce oraz cierpliwość były kluczowe do zwycięstwa. Od początku meczu do ostatniej piłki kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Mimo chwilowych przestojów to my zachowałyśmy więcej zimnej krwi ostatecznie wygrywając w końcówkach setów. Skupienie na własnej grze, mała ilość błędów oraz realizacja założeń to elementy, na które bardzo mocno zwróciliśmy uwagę podczas spotkania, a to zaowocowało wygraną – mówiła po meczu Pietraszewska Agnieszka.
W podobnym tonie o spotkaniu w Świdnicy mówiła Nicole Jochym.
[anwpfl-match match_id=”25777″ club_last=”” club_next=”” layout=”” sections=”” show_header=”1″] [anwpfl-standing title=”” id=”24862″ exclude_ids=”” layout=”” partial=”” bottom_link=”” link_text=”” show_notes=”1″] [the_ad id=”21900″]W te sobotę myślę, że wszystkie poczułyśmy, że gra w końcu układa się po naszej myśli. Od początku spotkania kontrolowałyśmy wynik i grałyśmy równo. Czułyśmy, że tydzień ciężkiej pracy popłacił i dodało to nam pewności siebie
