Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Francus zostaje w Nowym Mieście

W poprzednich sezonach trener Wojciech Błażyński często stawiał na Sebastiana Francusa. Ten odpłacał się dobrą grą. Młody zawodnik postanowił zostać w Górniku Nowe Miasto na kolejny sezon.

  Paweł Orawiec w Zdroju
Sebastian to jeden z najbardziej utalentowanych młodych zawodników, jakich widziałem. Jego gra – w większości czasu – wygląda tak, jakby miał doświadczenie ligowe i nie widać, że to chłopak z 2007 roku. Myślę, że w tej kwestii za szybko chce dorosnąć. Zarówno na boisku, jak i w szatni. Chciałbym żeby nadal był młodym chłopakiem, nie wyprzedzał czasu i spokojnie nabierał doświadczenia. Sebie brakuje trochę szybkości ale będziemy pracować nad tym, bo motorycznie jest na wysokim poziomie. Jest zwinny, jego wytrzymałość jest imponująca.
Sebastian zdecydowanie jest przyszłością naszej, i nie tylko naszej drużyny. Jestem pewny, że jak nabierze troszkę skromności i będzie słuchał (nie tylko siebie, bo tak czasami tak właśnie jest😊) to zostanie piłkarzem wielkiego formatu. Ma tzw. charakterek, jest barwny, jest “jakiś”, co z jednej strony utrudnia z nim pracę a z drugiej daje poczucie, że warto dla niego rozwijać się jako trener. Z pewnością nie jest to jego wadą, dobrze wykorzystane będzie wręcz atutem. Jest też koleżeński, zawsze uśmiechnięty. Cieszę się, że mam przyjemność go prowadzić. Jestem pewien, że za jakiś czas usiądę przed telewizorem i dumnie będę go obserwował w TV, jako zawodnika ekstraklasy i nie tylko – mówi trener Błażyński.
O młodym zawodniku wypowiedział się również trener młodzieży
Seba w Nowym Mieście zaczął z przytupem – pojechaliśmy na turniej nad morze i zanim jeszcze wysiedliśmy z autokaru z walizami…on już wpadł do basenu i przyprowadzili go całego mokrego. Gdyby nie grał w piłkę to z pewnością byłby zawodnikiem MMA – to jak się z bratem okładają jest naprawdę godne uwagi. Jest tak sfiksowany na punkcie piłki nożnej, że nawet pizzy nie tknie, soków, absolutnie niczego, co jest niezdrowe – chwali piłkarza Arkadiusz Nowomiejski.