Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Barycz wygrywa w Wałbrzychu

Za nami bardzo ciekawy i wyrównany mecz, w którym to gospodarze stworzyli sobie więcej sytuacji bramkowych. Nie wystarczyło to jednak na zgarnięcie kompletu punktów, które w dość dramatycznych okolicznościach pojechały do Sułowa.

  Flagowcy błyszczą formą

Pierwsze 45 minut gry pokazało, że nie taki rywal straszny i młody zespół z Wałbrzycha będzie w stanie nawiązać walkę. Mało sytuacji, które można byłoby zamienić na gole, ale dużo walki i zaangażowania w grę, nie pozwoliło nam się nudzić. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja po przerwie.

Obie drużyny zdecydowanie bardziej otworzyły się na grę. Barycz nieco przyspieszyła i zaczęła częściej atakować. Przyniosło to bramkę i zmianę oblicza meczu, w którym z każdą kolejną minutą, to gospodarze parli do zdobycia gola. W końcu po jednej z akcji świetnie w polu karnym zachował się Oliwier Łabiak i na trybunach wybuchła ogromna radość.

Niestety nie trwało to długo. W ferworze walki, młodzi zawodnicy trenera Błażyńskiego popełnili błąd w kryciu, co skrzętnie wykorzystał Grzelczak. Bramka dla Baryczy sprawiła jednak, że wałbrzyszanie ruszyli do odrabiania strat. Kilka świetnych akcji przerywanych faulami, po których aż prosiło się o kartki, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Goście poprawiają wynik bramką z rzutu karnego.

Pod koniec meczu dochodzi jednak do jeszcze jednego ciekawego zdarzenia. Kierownik drużyny z Wałbrzycha dostrzega błąd w protokole ze stanem faktycznym przebywających na boisku zawodników Baryczy. Sędziowie potwierdzają zdarzenie i wygląda na to, że barwach ekipy z Sułowa zagrał nieuprawniony zawodnik. Wydaje się, że temat skończy się dobrze dla Nówki, ale ku zaskoczeniu wszystkich:

Drużyna poprosiła mnie żeby wycofać skargę i nie składać protestu, bo nie chcą zdobywać punktów w ten sposób – mówi kierownik drużyny.

Szlachetne. Problem w tym, że jeśli tu w zespole Baryczy wystąpił zawodnik nieuprawniony, to nieuczciwie zachował się zespół z Sułowa. Gospodarze na boisku udowodnili, że na punkty zapracowali oddając serce. Od siebie dodamy jeszcze, że wyjątkowo żenująco zachowali się niektórzy zawodnicy drużyny gości. Obrażanie, wyzywanie młodych graczy rywala. Rozmowy z sędzią na stopie koleżeńskiej. To nie przystoi graczom, którzy występując na najwyższych szczeblach polskiej piłki, powinni świecić przykładem. Czyżby aż tak bali się o wynik?

Górnik Nowe Miasto – Barycz Sułów 1:3 (0:0)