Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Lubi kontakt z ludźmi i siatkówkę

Trener Marek Olczyk od sześciu lat związany jest z klubem siatkarskim MKS Chełmiec Wodociągi Wałbrzych. Po wspaniałym sezonie 2018/19, z wygranymi wszystkimi meczami ligowymi na koncie,  wprowadził wałbrzyską drużynę seniorek do II Ligi Kobiet. Tym samym po 47. latach przerwy wałbrzyska żeńska siatkówka wróciła do rozgrywek centralnych PZPS.

  Kamil Krzywda trenerem Zdroju

Własną przygodę z siatkówką, jako zawodnik rozpoczynał w Świdnicy pod okiem trenera Jerzego  Walczaka, a potem  szybko został dostrzeżony przez św. pamięci trenera Ryszarda Kruka. W ten  sposób od 15 roku życia związany był się z Wałbrzychem i wraz z ówczesnym Chełmcem  dwukrotnie zdobył Mistrzostwo Polski Juniorów, a z zespołem seniorów Puchar Polski. Natomiast w okresie studenckim miał okazję reprezentować nasz kraj na Uniwersjadzie w Sheffield,  w roku 1991.  Był jednym z 3346 zawodników z 101 krajów, którzy rywalizowali tam w 11 dyscyplinach. Wraz z Reprezentacją Polski, prowadzoną przez trenera Edwarda Skorka,  zdobył  złoty medal w piłce siatkowej.

Zakończenie kariery zawodniczej, nie oznaczało dla Marka Olczyka rozbratu z siatkówką. Nowym wyzwaniem stało się pełnienie funkcji trenerskich. Prowadził zarówno zespoły seniorskie mężczyzn, jak i różne grupy młodzieżowe wałbrzyskiego Chełmca. Ale historia kołem się toczy i w pewnym momencie ponownie pojawił się epizod świdnicki. Jak to w życiu bywa,  przypadkiem, otrzymał  propozycję pracy w MKS Polonii Świdnica z zespołem kobiet. Ta praca doprowadziła do największego  osiągnięcia, jakim była gra na Mistrzostwach Polski Juniorek.  A po czterech  latach w Świdnicy, objął wspomniany już zespół MKS Chełmiec Wodociągi Wałbrzych i  w pierwszym roku pracy awansował z zespołem  o ligę wyżej. Trener Marek Olczyk powtarza, że praca z dziewczynami, to  jego  środowisko naturalne, to pasja , której poświęca naprawdę dużo czasu, energii i zaangażowania.

Ale i w życiu prywatnym otoczony jest kobietami. Trener Olczyk zawsze mocno akcentuje fakt, że dużo wsparcia daje mu  rodzina, żona Katarzyna oraz córki Zuza i Karolina , która też jest siatkarką. Jak podkreśla,  bez nich nie byłby w tym miejscu, w którym jest obecnie. A w domu czeka jeszcze  najwierniejsza psia kibicka, Bella. Zabrana z tymczasowego domu, uratowana tym samym przed schroniskiem dla zwierząt, wie że może liczyć na długie spacery, nawet po meczach, które  kończą się późnym wieczorem.  Dla trenera, te długie spacery, to spełnieniem  marzenia jeszcze z dzieciństwa o możliwości opieki nad czworonogiem.

 

Marek Olczyk na co dzień pracuje w Przychodni na Piaskowej Górze, jako fizjoterapeuta.  Lubi kontakt z ludźmi i obserwacje, czy wykonywana  praca przynosi efekty. Interesują go podróże, a dla relaksu  na co dzień zajmuje się czytaniem. To kolejna jego pasja. Zawodniczki z drużyny doskonale wiedzą, że podczas meczów wyjazdowych, charakterystycznym obrazem w busie  jest postać trenera zagłębionego i pochylonego nad książką, zapewne ulubioną literaturą faktu lub reportażem.

 

Trenerze, życzymy jak najwięcej zarówno wyjazdowych , jak i domowych meczów. Wszystkich wygranych!

P