Już w czwartek o Górnik zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski z Legią Warszawa. Patrząc na bieżącą formę wałbrzyskiej drużyny, wszystko jest możliwe. Trener Adamek zbudował zespół walczaków, którzy nie odpuszczają i wciąż czują głód wygrywania. Jak poradzą sobie w Sosnowcu?
Awans do Pucharu Polski był dla nas ogromną radością. Jednak jak to zwykle bywa – „apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Dlatego jedziemy do Sosnowca nie tylko wziąć udział i rozegrać jeden mecz, ale chcemy powalczyć o coś więcej. Wiemy, że drużyna z Warszawy jest bardzo wymagającym przeciwnikiem, w związku z tym spodziewamy się trudnego spotkania ćwierćfinałowego. W tym sezonie Orlen Basket Ligi już raz udało nam się pokonać Legię Warszawa i to na ich parkiecie. Wierzymy w wygraną i mamy nadzieję, że wyjdziemy zwycięsko z tej batalii – czytamy w komunikacie wałbrzyskiego klubu.
Dodatkową atrakcją turnieju będzie Puchar Polski Kibiców. Przedstawiciele fanów wszystkich zespołów biorących udział w turnieju również powalczą o puchar i tu również zapowiada się wspaniała zabawa.
Organizatorzy zdecydowali również, że przerwie między pierwszym, a drugim półfinałem odbędzie się konkurs wsadów i rzutów za 3 punkty. W rywalizacji rzutów Górnika reprezentować będzie Toddrick Gotcher.
Co dalej? Ewentualna wygrana z zespołem z Warszawy pozwoli biało-niebieskim zmierzyć się w półfinale ze zwycięzca meczu PGE Start Lublin – Dziki Warszawa.
Jedziemy do Sosnowca z pozytywnym nastawieniem i w bojowych nastrojach. Zapewniamy, że zrobimy wszystko by pozostać w rywalizacji, jak najdłużej, a na pewno zostawimy na boisku całe serce! – mówi trener Adamek.
