Dużymi krokami zbliżamy się do rozpoczęcia rundy wiosennej bieżącego sezonu piłkarskiego. Zespoły trenują i grają mecze kontrolne. Jak im idzie? Zapraszamy na raport z ostatnich dni.
Górnik nowe Miasto pokonał KS Stanowice aż 9:1.
Za nami kolejny sparing i kolejna wygrana. 9:1 Mecz przebiegał pod naszą kontrolą, choć niestety znów straciliśmy bramkę. Takie mecze są jednak po to, by się uczyć i nie popełniać błędów w walce o punkty – mówił trener Raciniewski.
Mecz był pod naszą kontrolą i potrafiliśmy sobie wypracować klarowne sytuacje, które nie zawsze kończyły się golem. Wiemy, co musimy poprawić i mamy nadzieję, że kolejny mecz wyjdzie nam jeszcze lepiej i w końcu zachowamy czyste konto! – podsumował Paweł Francus.
Zdrój Jedlina Zdrój po powrocie z Chorwacji, przegrał z Orlętami Krosnowice 4:5
W swoim piątym już meczu kontrolnym podopieczni trenera Kamila Krzywdy przegrali w Słupcu z wiceliderem III grupy wałbrzyskiej Klasy A, zespołem Orląt Krosnowice. Dwie bramki dla jedlinian w tym meczu zdobył Bartosz Chabrowski, a po jednym golu dołożyli Sebastian Misiułajtys i Mateusz Wroczyński.
Włókniarz Głuszyca zremisował z MKS Szczawno-Zdrój 4:4
W ostatnim sparingu MKS Włókniarz Głuszyca zremisował, prezentując dobrą grę, zwłaszcza w pierwszej połowie.
Nasza drużyna weszła w mecz z dużą energią, kontrolując przebieg gry i stwarzając groźne sytuacje pod bramką rywali. Na szczególne wyróżnienie zasługuje młodzieżowiec Remik Serafin, który popisał się dwoma trafieniami, pokazując swoją skuteczność i zaangażowanie. Jego bramki dodały drużynie pewności siebie i miały duży wpływ na końcowy wynik spotkania. Choć w drugiej połowie przeciwnik zdołał odrobić straty, mecz dostarczył wielu pozytywnych wniosków. Był to wartościowy sprawdzian formy przed nadchodzącymi rozgrywkami, który pokazał zarówno mocne strony zespołu, jak i elementy wymagające poprawy – czytamy na profilu klubu z Głuszycy.
Górnik Wałbrzych zremisował z Orłem Mysłakowice 2:2
Dobry występ na tle 4-ligowej drużyny z Mysłakowic, jak i innych rywalach, sugeruje, że podopieczni trenera Adriana Mrowca, mogą zaskoczyć swoich bezpośrednich rywali w walce do awansu i okażą się tym zespołem, który będzie finiszował na pierwszym miejscu, atakując z dalszej pozycji.
