Górnik pojechał do Słupska poprawić sobie nastrój po porażce z Dzikami. Zamiast tego przywiózł kolejny bagaż doświadczeń.
Wyrównany początek spotkania nie wskazywał niekorzystnego zakończenia. Gospodarze nie przestraszyli się wałbrzyskich gwiazd i w dość prosty sposób narzucili swój rytm gry. Czarni do przerwy nie potrafili jednak przełamać Górnika i po 20 minutach gry mieliśmy remis. Po zmianie stron trzecią kwartę zespół trenera Andrzeja Adamka rozpoczął od serii 7:0. To był bardzo udany czas Joshuy Pattona i Macieja Bojanowskiego. Biało-niebieskim zabrakło jednak ciągu dalszego. Po trójce Alexa Steina przewaga Górnika zmalała do zaledwie punktu.
Po 30 minutach było już 50:48, a dzięki rzutom Musiała i Nowakowskiego Czarni prowadzili już siedmioma punktami. Przewaga rosła. Górnicy gubili się tracąc impet i dystans do rywala. Ostatecznie Energa Icon Sea Czarni okazali się lepszym zespołem. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Alex Stein (17 pkt, 6 zbiórek, 6 asyst). Dla Górnika najwięcej punktów rzucił Alterique Gilbert (23)
Czarni Słupsk – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 76:62.
