Koszykarze Anwilu Włocławek nie dali żadnych szans beniaminkowi z Wałbrzycha w meczu 16. kolejki ORLEN Basket Ligi. Spotkanie stało pod znakiem absolutnej dominacji gości, którzy do wysokiej formy dodali ważny atut – powrót na parkiet środkowego Mate Vucicia. „Rottweilery” kontrolowały przebieg wydarzeń od pierwszej do ostatniej syreny, odnosząc przekonujące wyjazdowe zwycięstwo różnicą 25 punktów.
Podopieczni trenera Ronena Ginzburga weszli w mecz z ogromną energią, błyskawicznie narzucając swój styl gry. Po trafieniach z dystansu Elvara Fridrikssona i skutecznych akcjach AJ Slaughtera przewaga gości szybko urosła do dwucyfrowych rozmiarów. Gospodarze mieli olbrzymie problemy ze sforsowaniem defensywy Anwilu i nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom w ataku. Już po dziesięciu minutach, także dzięki punktom powracającego Vucicia, było 25:10 dla gości. W drugiej kwarcie wałbrzyszanie, głównie za sprawą Ike’a Smitha i Lovella Cabbila, zdołali na moment zmniejszyć straty do 10 „oczek”, ale końcówka pierwszej połowy znów należała do Anwilu, który schodził na przerwę prowadząc 46:30.
Druga połowa ostatecznie rozwiała nadzieje miejscowych kibiców. Choć Górnik otworzył ją „trójką” Marca Garcii, Anwil odpowiedział bezlitosną serią 10:0, w której prym wiódł Michał Michalak. Przewaga urosła do 23 punktów i stało się jasne, że drużyna trenera Andrzeja Adamka nie odwróci losów tego spotkania. W ostatniej odsłonie Michalak (najlepszy strzelec meczu z 18 punktami) oraz Vucić spokojnie utrzymywali wysokie prowadzenie, pieczętując dominację włocławian.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Anwil Włocławek 61:86
fot. FB Górnik Zamek Książ Wałbrzych
