Zagłębie Wałbrzych lepsze od Herbapolu

Po remisie w pierwszej kolejce, Zagłębie Wałbrzych chciało przed własną publicznością zdobyć komplet punktów. Mecz z Herbapolem Stanowice zapowiadał się na niezwykle ciekawe widowisko.

Goście rozpoczęli z dużym impetem. W ciągu pierwszych 120 sekund dwukrotnie zagrozili bramce Tomczaka. W pierwszej sytuacji bramkarz Zagłębia sobie jeszcze poradził. W drugiej musiał uznać wyższość Dawida Białeckiego.

W odpowiedzi dwie wyborne akcje stworzyli piłkarze Zagłębia. Najpierw bramkarz gości obronił strzał Piotra Rałka z 5 metra. Chwilę później Krystian Tyza popisał się fenomenalną interwencją, wybijając końcem palców piłkę ze światła bramki. Wyrównujący gol padł dopiero w 19 minucie. Do podania z głębi pola wyszedł Paweł Telega, który niczym profesjonalista, najpierw ośmieszył obrońcę by chwilę później w sytuacji sam na sam nie dał szans Krystian Tyza.

Do przerwy pomimo kilku szans z obu stron utrzymał się wynik remisowy. Podrażnieni goście drugie 45 minut rozpoczęli od szybkiej akcji, która o włos nie zakończyła się bramką. Niewykorzystana sytuacja zemściła się kilka minut później. Świetnym podaniem wzdłuż linii bocznej popisał się Gracjan Janiszewski. Do piłki doszedł Paweł Telega, który pociągnął akcję przez kilkanaście metrów, po czym zagrał technicznie do wybiegającego na wolne pole Rafała Ślisza. Zawodnik gospodarzy w pełnym biegu strzelił w kierunku bramki. Jest 2:1.

Piłkarze ze Stanowic starali się odrobić straty. Zagłębie nie odstawało. Obydwaj bramkarze mieli pełne ręce roboty. Wynik utrzymał się jednak do końca spotkania.

GKS Zagłębie Wałbrzych – LKS „Herbapol” Stanowice 2:1 (1:1) 19’ Telega, 50’ Ślisz – 2’ Białas

Zagłębie: Tomczak – Ślisz, Rałek, Szymaniak, Telega, Wojciechowski, Sabiniarz, Janiszewski, Dobiega, Kierski, Mostek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.