A klasa: Górnik zabójczy w doliczonym czasie

Jakub Zima

Pierwsze minuty meczu nie wskazywały, że będziemy przeżywać aż takie emocje. Piłkarze Górnika zaatakowali i przez moment zdecydowanie przeważali. Szybko bo już w 10 minucie strzelili pierwszego gola. Piłka po uderzeniu Kamila Młodzińskiego trafia w słupek. Do odbitej futbolówki wyskakuje niepilnowany Dominik Woźniak i uderzeniem głową strzela na 1:0. Jęk zawodu wśród kibiców, ale podrażniona duma gospodarzy nie pozwoliła widzom na zbyt długie chwile smutku.

Lewym skrzydłem raz po raz urywał się Bartosz Iwanidis. Po jednym z takich dynamicznych rajdów napastnik Włókniarza znajduje sobie wolną przestrzeń w polu karnym i precyzyjnym strzałem umieszcza piłkę w bramce. Kolejne 6 minut gry było popisem fenomenalnie dysponowanych tego dnia piłkarzy z Głuszycy. Świetnie radził sobie wspomniany już Iwanidis. Doskonałą robotę w środku pola robił Kosior. Prawe skrzydło opanował Kaźmierczak. Wałbrzyszanie opanowali sytuację dopiero gdy Iwanidis strzelił po raz drugi. Do przerwy pomimo kilku szans z obu stron więcej bramek nie zobaczyliśmy.

Drugie 45 minut było prawdziwą batalią. Z biegiem czasu obie drużyny pozwoliły sobie na wymianę ciosów. Na coraz groźniejsze ataki Górnika, szybkimi kontratakami odpowiadali gospodarze. W wielu przypadkach cuda w bramce wyprawiał Kamil Reczulski. Tylko dzięki jego wybornej dyspozycji utrzymywało się skromne prowadzenie podopiecznych Grzegorza Bachmatiuka.

Gdy wszystkim wydawało się, że już nic się nie wydarzy, błąd w ustawieniu defensywy Włókniarza wykorzystuje Kacper Wiśniewski. Niepilnowany na 20 metrze, uderza piłkę w kierunku drugiego słupka. Bezradnie interweniujący Steciuk nie może już nic zrobić. Jest 2:2 i zaledwie 120 sekund do końca doliczonego czasu gry.

Konsternacja na trybunach. Zaskoczenie wśród zawodników na boisku, a Górnik wciąż atakuje. Ostatnia minuta meczu. Wałbrzyszanie zagrywają piłkę w pole karne. Rafał Steciuk źle oblicza jej tor lotu i cud staje się faktem. Jakacki strzela trzeciego gola dla Górnika. Wałbrzyszanie w ciągu zaledwie 120 sekund wygrywają przegrany mecz.

Włókniarz Głuszyca – Górnik II Wałbrzych 2:3 (2:1)
17′ 23′ Iwanidis – 10′ Woźniak, 90+1′ Wiśniewski, 90+3′ Jakacki

Włókniarz: Steciuk – Bachmatiuk, Chmielarz, Dydrych, Iwanidis, Kaźmierczak, Kosior, Kubacki (89′ Rzeczkowski), Kulik (62′ Ręczkowski), Literski, Walkowicz (52′ Kaźmierczak)

Górnik II: Reczulski – Rosicki, Jakacki, Krupczak (83′ Przybysz), Winiarski, Sobiesierski, Rodziewicz (20′ Borowiec), Mrowiec (70′ Chałupka), Młodziński, Krawczyk (61′ Wiśniewski), Woźniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Strzelczynie UKS Bielawianki Bielawa

UKS Bielawianka Bielawa przoduje w II lidze śląskiej pod względem zdobywanych bramek. Podopieczne trenera Sebastiana Głogowskiego zgromadziły w siedmiu rozegranych starciach 36 bramek. Bez wątpienia rekordowym meczem pozostaje na obecną chwilę rozgrywka siódmej kolejki, w której Bielawianki zwyciężyły 14:1 z UKKS Istebną. Sześć bramek notowały na inaugurację w meczu z […]