A klasa: Sudety lepsze od Darboru!

Jakub Zima

Piłkarze Sudetów Dziećmorowice długo nie mogli wejść w sezon. Przez pewien okres czasu drużyna prowadzona przez Wiesława Kosowskiego była przede wszystkim dostarczycielem punktów. Wszystko zmieniło się po efektownej wygranej z Włókniarzem Głuszyca. Od tamtego spotkania wszyscy z ciekawością spoglądają w stronę ambitnej drużyny.

Z biegiem czasu filary zespołu wzięły też ciężar gry na własne barki. Coraz lepiej na boisku radził sobie Michał Wądołowski czy Piotr Osiecki, Jakby na przekór wszelkim spekulacjom Sudety zaczęły regularnie punktować, a obaj panowie seryjnie trafiać do siatki.

W meczu z Darborem Bolesławice gospodarze niemal zmietli z boiska swojego rywala. Już w pierwszej połowie po trafieniach Barana, Wądołowskiego i Osieckiego Sudety prowadziły aż 3:0. Po zmianie stron goście spróbowali zaatakować. Udało im się nawet zdobyć bramkę. Szybko jednak wszystko wróciło do normy. Wyborną skutecznością popisał się Piotr Osiecki, który na kwadrans przed końcem zawodów skompletował hattricka. Zasłużona wygrana gospodarzy stawia ich w coraz lepszej pozycji w tabeli.

Sudety Dziećmorowice – Darbor Bolesławice 5:2 (3:0)
11′ Baran, 31′ Wądołowski, 33′ 60′ 74′ Osiecki – 55′ Mariusz Byra (sam), 89′ Kołodziej

Sudety: Marcin Byra – Wądołowski, Szpindler, Otwinowski (80′ Lech), Osiecki, Łęczycki, Kurcek, Kobus, Choma, Baran, Mariusz Byra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Orzeł Lubawka w bólach, ale z trzema punktami

Gospodarze meczu zaczęli spotkanie w myśl zasady bij mistrza. Twarde warunki postawione Orłowi Lubawka pokazały, że piłka nożna jest sportem, który może przynieść dużo emocji. Piłkarze ze Świebodzic robili wszystko aby wygrać. Do 51 minuty szło im doskonale. Pierwsze 45 minut gry pokazało, że z obecnym liderem można nawiązać równorzędną […]