A klasa: Herbapol zwycięża Darbor

Punktowanie Stanowic wciąż trwa! Od ośmiu spotkań! Tym razem Herbapol Express zawitał do Bolesławić, gdzie zwyciężył 4:0. Darbor szukał swoich sytuacji, ale w bramce wagę ciężką reprezentował tradycyjnie Mariusz Simajtis.

Akcję od początku rozpoczęli zawodnicy Herbapolu. Rzut wolny precyzyjnie wykonał Patryk Kuczma, a akcję po głowie wykończył Kamil Lesiński. Od 15 minut wynik brzmiał 1:0 na korzyść Stanowic aż do przerwy.

Po zmianie stron dobre podanie z lewej strony od Kuby Pospiszyla przyjął Patryk Kuczma strzelając po chwili w krótki róg na 2:0. Jak Marcin Stolarz w ofensywie, to tradycyjne przyjęcie zagranej piłki ze środka między obrońcami – w tym przypadku Darboru. Stolarz bez problemu poradził sobie z wracającymi defensorami Bolesławic i podwyższył poprzeczkę na 3:0. Po serii stałych fragmentów, rzut rożny wykorzystał głową Krystian Więcław. W bramce Mariusz Simajtis z kolei odpierał ataki Darboru wraz ze wspomnianym stoperem Pospiszylem. Podsumowując, Express przyjechał i odjechał z trzema punktami do Stanowic.

Co ciekawe nominalny napastnik – Michał Janiszewski migrował dziś na wielu pozycjach na boisku. Także do gry po kontuzji powrócił Fabian Jaworski.

Aktualnie Herbapol ma najmniej straconych bramek w lidze i wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wałbrzyskiej Serie A.

Darbor Bolesławice 0:4 (0:1) Herbapol Stanowice

Lesiński 15′, Kuczma 46′, Stolarz 57′, Więcław 75′

Darbor: Wiśniowski – Smaruj, Wojak, Sobel M., Sobel D., Okarma, Misiurka (70′ Fijałkowski), Krawczyk, Jagła, Dopieralski (77′ Pogoda), Borodziuk (67′ Kurzeja)

Rajter, Włodarski, Suski, Kołodziej

Herbapol: Simajtis – Więcław D., Pospiszyl J., Stolarz, Białecki (46′ Janiszewski), Maziarz, Pospiszyl M. Osika (60′ Więcław K.), Kuczma (72′ Mykytchyn), Lesiński (80′ Jaworski), Stolarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

IV liga: Górnik wygrywa w meczu przyjaźni

Górnik po niezbyt udanych występach zamierzał wreszcie wrócić na właściwe tory. Zaczęło się pechowo. Nieoczekiwanie w 10 minucie spotkania kontuzji nabawił się Mateusz Sawicki. Pierwsza część meczu toczyła się w dość sennym tempie. Zawodnicy obu drużyn stworzyli sobie po jednej dogodnej sytuacji. Najpierw świetnie strzał Kozachenko obronił Jaroszewski. Później wyborną […]