II liga siatkówki: Wytrzymali próbę nerwów

Jakub Zima

Mecz z Astrą Nowa Sól miał pokazać siłę wałbrzyskiej drużyny. Zaczęło się fatalnie. Zawodnicy Aqua-Zdroju przegrywali praktycznie wszystkie piłki. Szybko stracili dystans do przeciwnika i zanim się obejrzeli przegrali seta.

Druga partia zaczęła się od 5 punktowego prowadzenia gospodarzy, ale dobra passa skończyła się bardzo szybko. Set wymknął się wałbrzyszanom spod kontroli, przez co do samego końca musieli walczyć o wygraną. Więcej zimnej krwi zachowali jednak goście i po dwóch odsłonach prowadzili już 2:0.

Trzecia partia zaczęła się od ostrożnej gry podopiecznych trenera Bułkowskiego. Z biegiem czasu jego zawodnicy grali coraz lepiej. Byli skuteczni w ataku, bardzo pewni w obronie. Spokojnie doprowadzili seta do końca. W kolejnej odsłonie gospodarze ponownie dali sobie narzucić styl gry drużyny z Nowej Soli. Walka o doprowadzenie do remisu trwała do samego końca. Od stanu 21:21, niesiona dopingiem kibiców, ekipa MKSu grała jak za dawnych lat. Fenomenalny finisz doprowadził do tie-breaku.

Decydujący set był równie zacięty. Wałbrzyszanom udało się jednak uzyskać kilka punktów przewagi, którą udało się utrzymać do końca meczu. Dwa cenne punkty powędrowały na ich konto.

MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych – MKST Astra Nowa Sól 3:2 (21:25, 24:26, 25:18, 25:22, 15:11)

Aqua-Zdrój: Zieliński, Kulik, Kącki, Szczygielski, Nowak, Szablewski, Szydłowski (libero) oraz Dereń, Gawryś, Olszewski, Grad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Ekstraliga: Rozmowa z Marcjanną Zawadzką (AZS PWSZ Wałbrzych)

Jesienna runda Ekstraligi 2018/2019 rozpoczęła drugi sezon Marcjanny Zawadzkiej w team’ie AZS PWSZ Wałbrzych. Przez długi okres czasu defensywna piłkarka określana była popularną “Sztormówką”. Dziś Zoja kształtuje seniorską przygodę z udziałem wałbrzyskich barw wyznaczając przy tym kolejne cele. PW: Skąd pojawiła się u Ciebie fascynacja piłką nożną? Rozumiem, że nie […]