Pierwszy sparing rozegrała drużyna Sudetów Dziećmorowice. Mecz rodem z Wałbrzyskiej Serie A, ponieważ oponentem był zespół z pod Wielkiej Sowy, czyli KS Walim. Bojowa, wyrównana pierwsza połowa, dwa rzuty karne i przejęcie kontroli przez ekipę Roberta Rzeczyckiego.
Wejście w mecz obu ekip było mocne. Uśmiechy pojawiły się naszej ekipie na twarzach, bowiem czuć zbliżającą się wiosenną rundę Wałbrzyskiej Serie A. Zarówno Sudety jak i Walim agresywnie rozpoczęły spotkanie. Dużo przebitek w środku pola, kilka stałych fragmentów, a na koniec podyktowany rzut karny zamieniony na bramkę przez legendarnego Roberta Rzeczyckiego.
Druga część meczu praktycznie rozpoczęła się od kolejnej jedenastki, tym razem z korzyścią dla gospodarzy. Bramkę wyrównującą tym samym zdobył Piotr Osiecki. Po kilkunastu chwilach pole bitwy opanowane zostało przez zespół z Walimia. Celne strzały oddali Adrian Gałecki (dwukrotnie), Marcin Boroch i Damian Kraus. Sudety nie zdołały odrobić poniesionych w meczu strat.
Co ciekawe, wspomniani Gałecki oraz Boroch to juniorzy, którzy weszli z ławki. Zawodnicy pokazywali sie już podczas jesiennej rundy naszych rozgrywek.
https://www.facebook.com/sportowywalbrzych/videos/251708635754844/
Sudety Dziećmorowice 1:5 KS Walim
Osiecki (k) – Rzeczycki (k), x2 Gałecki, Boroch, Kraus D.
