A klasa: Gol prezesa i wysoka wygrana Darboru

Jakub Zima

Darbor Bolesławice podejmował drużynę Sudetów Dziećmorowice. Od samego początku widać było, że gospodarzom zależy na zwycięstwie. Dobra postawa linii pomocy sprawiła, że podopieczni trenera Marcina Miśkiewicza dyktowali warunki na boisku. Na bramki jednak musieliśmy poczekać aż do drugiej części meczu.

Ambitna walka piłkarzy z Dziećmorowic aż do 66 minuty nie odzwierciedlała możliwości Sudetów. W końcu jednak szczęście uśmiechnęło się do gości, którzy za sprawą Damiana Barana wyszli na prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z tego zbyt długo. Podrażnieni gospodarze w przeciągu zaledwie czterech minut zdobyli trzy bramki. Radość miejscowym przynieśli dwukrotnie Wojak i Camacho.

Podłamani rywale przez pewien okres czasu nie byli wstanie się otrząsnąć z tego co się stało. Dopiero w ostatnich fragmentach spotkania Sudety ponownie zagrali nieco odważniej i ponownie zostali ukarani. W 86 minucie bramkę zdobył Jagła. Na minutę przed końcem bramkę dla miejscowej drużyny z rzutu karnego strzelił Dariusz Borodziuk. Było to tym bardziej ważne, że szczęśliwy wykonawca jedenastki zagrał ostatni, przed operacją kolana, mecz.

Darbor Bolesławice – Sudety Dziećmorowice 5:1 (0:0)
68′ 69′ Wojak, 71′ Camacho, 86′ Jagła, 89′ Borodziuk (k) – 66′ Baran

Darbor: Wiśniowski – Kuska, Camacho, Smaruj, Wojak, Sobej (74′ Jagła), Pietruszka, Okarma (80′ Borodziuk), Morąg, Misiurka, Krawczyk

Sudety: Tietz – Wodnicki, Lech, Skrzypiec, Szpindler, Osiecki, Łęczycki, Kurcek (75′ Sorówka), Choma, Byra, Baran,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Błękitni nie dali rady Unii

Do przerwy gospodarze wykazali się wyższością piłkarską i szybko wyszli na prowadzenie. Po trafieniu Łabuza kibice miejscowej drużyny uwierzyli, że ich zespół zwycięstwo ma już w kieszeni. Goście długo musieli starać się o pierwszą bramkę. Dopiero gdy na boisku pojawił się Struszka, coś się zmieniło. Jego dwa szybkie gole sprawiły, […]