A klasa: Szczawno lepsze od Górnika

Jakub Zima

Pierwszy zespół MKS-u swoje spotkanie zaplanowane miał na godzinę 16:00, jednak w związku ze spóźnieniem się sędziów, mecz rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem.

Od początku spotkania, obie drużyny grały twardo i bez respektu dla przeciwnika, co mogło się podobać licznie zgromadzonej publiczności, która w ilości ok. 250 zasiadła na trybunach przy ulicy Topolowej 5. Pierwsi śmielej zaczęli atakować gospodarze, którzy w  32 minucie po rzucie karnym wykonanym przez Pawła Tobiasza wyszli na prowadzenie 1:0. Ta bramka dodała skrzydeł gospodarzom, którzy poczuli się pewniej i coraz śmielej atakowali bramkę Górnika NM Wałbrzych. Ataki te nie przyniosły jednak kolejnej bramki i na przerwę MKS schodził do szatni prowadząc z Górnikiem tylko 1:0.

Co nie udało się przed przerwą, udało się zaraz po rozpoczęciu 2 połowy. MKS po szybkiej akcji już w  46 minucie zdobył swoją drugą bramkę, której autorem był Wojciech Choiński. W tym momencie wydawało się, że spadkowicz z Okręgówki będzie kontrolował spotkania, a jak nadarzy się okazja, to postawi kropkę nad i strzelając trzecią bramkę, która ustawiła by już grę do końca meczu. Nic takiego jednak nie miało miejsca, a podrażnieni goście zaczęli mocniej naciskać na zawodników gospodarzy, czego efektem był wypracowany rzut karny. Strzał zawodnika Górnika NM z jedenastu metrów nie znalazł jednak drogi do bramki, ponieważ wyśmienitą paradą popisał się bramkarz gospodarzy Mariusz Gratkowski.

To był sygnał dla MKS-u, że zawodnicy z Nowego Miasta nie składają broni i będą walczyć do końca o korzystny rezultat. Potwierdziło się to już kilka minut później, za sprawą bramki zdobytej przez Jakuba Fijałkowskiego w 61 minucie spotkania. Ten gol dodał wiatru w żagle Górnikowi, który od tego momentu był na boisku drużyną przeważającą. Miejscowi bronili się przed naporem gości, którzy dopięli swego w 81 minucie doprowadzając do remisu 2:2 po strzale Adriana Matuły. Ten gol był szokiem, zarówno dla piłkarzy jak i kibiców MKS-u.

Górnik NM zwietrzył szansę, aby wywieźć ze Szczawna 3 punkty i był naprawdę blisko tego celu. Jego akcje w końcówce spotkania mogły przynieść co najmniej 2 gole, jednak piłka za każdym razem albo mijała bramkę gospodarzy albo na posterunku stał dobrze spisujący się w tym spotkaniu Mariusz Gratkowski. Gdy już wszyscy pogodzili się z podziałem punktów, ostatnią akcję meczu przeprowadzili zawodnicy Mineralnych, którzy po strzale kapitana zespołu Filipa Brzezińskiego wyszli na prowadzenie 3:2 i tym samym zainkasowali 3 cenne punkty na początku rozgrywek.

MKS Szczawno Zdrój – Górnik Nowe Miasto Wałbrzych 3:2 (1:0)
32′ Tobiasz, 46′ Choiński, 90′ Brzeziński – 61′ Fijałkowski, 81′ Matuła

opis meczu i zdjęcia: Paweł Danielak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Porażka Górnika w Dziećmorowicach

Po ambitnej walce młodzi piłkarze Górnika Wałbrzych musieli uznać wyższość drużyny z Dziećmorowic. Sudety od samego początku nastawiły się na walkę i w miarę możliwości wysoką wygraną. Biorąc pod uwagę możliwości kadrowe biało-niebieskich, każdy wynik był możliwy. Wałbrzyszanie grali ambitnie. Przez wiele minut próbowali dotrzymać kroku swojemu rywalowi. Było to […]