A klasa: Niespodzianka w Witoszowie

Mecz Orła z Górnikiem miał się potoczyć bez echa. Wałbrzyszanie jechali po swoje i właściwie takiego obrotu sprawy oczekiwali wszyscy. Okazało się jednak, że życie płata figle, piłka nożna jest nieprzewidywalna i przez to piękna.

Wszystko zaczęło się od gola Patryka Marszałka, który popisał się ładnym uderzeniem zza pola karnego. Jeszcze przed przerwą jednak, sędzia za zagranie ręką, podyktował dla gospodarzy rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił Patryk Nerka. Gol dodał zawodnikom Orła sporo animuszu, który już po zmianie stron został zamieniony na kolejne trafienia.

W 51 minucie meczu kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Grzegorz Furmankiewicz. Wałbrzyszanie próbowali odrabiać straty. Stwarzali sobie bardzo dużą liczbę sytuacji podbramkowych, ale wyjątkowo tego dnia, nie potrafili ich zamienić na gole. Kolejnego zaś strzelili gospodarze, którym udało się wykorzystać jedną z kontr.

Od tego momentu Górnik nieco sparaliżowany, w dalszym ciągu, starał się zmienić obraz gry. Coś jednak tego dnia nie funkcjonowało. Podopiecznym trenera Błażyńskiego nie potrafili wykorzystać nawet rzutu karnego. Do końca zawodów nic już się nie zmieniło. Niespodzianka stała się faktem.

Orzeł Witoszów – Górnik NM Wałbrzych 3:1 (1:1)
37′ Nerka (k), 51′ Furmankiewicz, 67′ Ostaszewski – 27′ Marszałek

zdjęcia użyczone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.