02/03/2021

Orzeł Lubawka - foto użyczone

Szykują nam się duże zmiany, które sprawią, że rozgrywki IV-ligowe w nowym sezonie będą prawdziwym maratonem piłkarskim, z którym zapewne nie wszyscy sobie poradzą.

Zakładając, że obecny sezon zostanie zakończony przy zielonym stoliku i nie będą obowiązywały spadki, ale uwzględnione zostaną awanse, IV liga w sezonie 2020/2021 będzie w sumie liczyć 40 zespołów. To pokazuje jak karkołomne zadanie czeka drużyny, które przystąpią do rozgrywek.

Już teraz wiadomo, że liga będzie musiała być podzielona na dwie grupy. W każdej po 20 drużyn. To daje nam aż 38 kolejek na grupę, plus mecze barażowe. Wśród tego grona znajdzie się aż 9 beniaminków. Dwaj z nich będzie reprezentować wałbrzyską Ligę Okręgową. Na ten moment są to lider Nysa Kłodzko i druga w tabeli drużyna Orła Lubawki.

W trakcie rundy jesiennej w obu ekipach głośno mówiono, że jeżeli zdrowie zawodnikom dopisze, to celem obydwu drużyn będzie gra o awans. Dzisiaj ze względu na koronawirusa, ten awans prawdopodobnie zostanie przyznany z marszu i zarówno Nysa jak i Orzeł zmierzą się w drugiej połowie roku już w IV lidze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.