Siatkówka: Chełmiec to brzmi dumnie!

Jakub Zima

MKS Aqua Zdrój znika z siatkarskiej mapy Polski! Wydaje się, że z perspektywy czasu jest to naturalna decyzja. W środowisku, kibicowskim od dawna było słychać, że najlepszym rozwiązaniem dla wałbrzyskiej drużyny byłoby wrócić do korzeni. Chełmiec dawał poczucie przynależności do czegoś wielkiego. Dziś tego wielkiego w naszym mieście, bardzo nam brakuje.

Koło ratunkowe, jakie w pewnym momencie rzuciło Aqua Zdrój, musiało w końcu pęknąć. Epidemia przyspieszyła tempo zmian. Dzisiaj sprawą nadrzędną jest zapewnienie drużynie prawa gry na poziomie II ligi, ale już w nowych strukturach prawno-organizacyjnych. Jakie są na to szanse?

– To trudne pytanie, w obecnej sytuacji sporo zespołów – około 1/3 – nie przystąpi do rozgrywek II ligi, zatem wszystko w gestii PZPS, aby umożliwił start na tym szczeblu KPS Chełmiec Wałbrzych. Przepisy pozwalają na taki manewr, jeżeli więcej niż 75% zawodników przechodzi do innego klubu – mówi Fabian Kurzawiński.

KPS Chełmiec Wałbrzych to brzmi dumnie, szczególnie, jeśli przypomnimy sobie sukcesy z przeszłości. Pod tym sztandarem, rodziły się takie perełki jak choćby Bronisław Bebel, Krzysztof Janczak czy Krzysztof Ignaczak. Dla Chełmca trybuny zapełniały się po brzegi. Z Chełmcem kojarzą się same dobre wspomnienia. Mistrzostwa Polski, gra o Puchar Polski, gra w Europie. Sukcesy grup młodzieżowych i ta wspaniała atmosfera. Namiastkę tego mieliśmy podczas turniejów kadetów, juniorów. Podczas barażów z drużyną z Żagania.

Pomimo trudnej sytuacji kibice wciąż marzą o grze na samym topie. Dla nich najważniejsze będzie jednak nie tyle, szybkie wdrapanie się na szczyt, co delektowanie się dłuższym pobytem wśród najlepszych.

– Na dzień dzisiejszy możemy tylko pomarzyć o ekstraklasie w Wałbrzychu. O I lidze również. W pierwszych sezonach nowej rzeczywistości skupimy się na pracy z młodzieżą, z której zawsze siatkarski Wałbrzych słynął oraz stabilizacji struktur klubu tak, aby nawiązać do historii i tradycji Chełmca Wałbrzych, którego w 1956 roku współtworzył mój dziadek Mieczysław – tłumaczy Fabian Kurzawiński.

Ostatni zauważalny sukces wałbrzyskiej siatkówki to mistrzostwo kraju w rozgrywkach I ligi w 2015 roku. W ciągu tych kilku lat dużo radości dali nam młodzi zawodnicy. Szóste miejsce w kraju i kilka świetnych występów w ostatnim sezonie pokazało, że z młodzieżą w Wałbrzychu pracuje się dobrze. Należy, więc zrobić wszystko żeby jej wyniki przełożyły się na rozgrywki seniorskie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Biegi: Toyota Półmaraton Wałbrzych nie odbędzie się!

Jeszcze pod koniec kwietnia organizatorzy przekonywali, że sztandarowy bieg Wałbrzycha jest niezagrożony. Zbierano podpisy i zachęcano do wzięcia udziału w zawodach. Niestety kilkanaście dni później okazało się, że planowane wydarzenie zostaje odwołane. Dlaczego? Poniżej przedstawiamy oficjalny komunikat organizatorów: W poczuciu odpowiedzialności, w sytuacji trwającego zagrożenia epidemiologicznego, a przede wszystkim w […]