W pogoni za piłką: Wyjątek potwierdzający regułę

Jakub Zima

Dominik Więcek piłkarską przygodę z piłką nożną rozpoczął w 2007 roku. Zaledwie 13 lat później ma szansę zagrać w polskiej Ekstraklasie. Czy każdy z młodych adeptów piłki nożnej ma to szanse? Patrząc na drogę wychowanka Victorii Wałbrzych, wydaje się, że tak. Patrząc na zagadnienie z psychologicznego punktu widzenia, wszystko jest możliwe. Kwestią sporną jest jedynie prawdopodobieństwo osiągnięcia celu.

Chcąc zapoznać się z drogą Dominika do Ekstraklasy, poprosiliśmy jego trenera z Victorii o kilka słów, przybliżających historię piłkarza.

– Dominik został przyprowadzony na zajęcia do Victorii Wałbrzych w lipcu 2007 roku. Przyprowadził go tata, który od razu poprosił o przyjęcie, gdyż wałbrzyskie kluby w tym m.in. Górnik nie był zainteresowany niespełna 7 latkiem mówi Mirosław Furmaniak z Victorii Wałbrzych.

W okresie, kiedy Dominik zaczynał swoją przygodę z piłką, nie było rozgrywek, dla zawodników z jego rocznika. Zawody dla Orlika, czy Żaka powstały później. Taki obrót sprawy, doprowadził do sytuacji, że młody zawodnik musiał trenować ze starszymi kolegami.

– Mimo treningów z zawodnikami o 2 czy 3 lata starszymi, Dominik, od pierwszego treningu imponował nie tylko podejściem do zajęć, ale przede wszystkim posiadanymi umiejętnościami.  Fizyczne braki nadrabiał ambicją i niesamowitą wolą walki. Z czasem w kolejnych latach został zawodnikiem, na którego grze opierała się siła Victorii – opowiada trener Furmaniak.

Widząc wielki talent i zaangażowanie syna, w realizacji pasji pomagał mu tata, dla którego najważniejszym stała się pomoc w spełnieniu marzeń syna. Dominik w wieku zaledwie 13 lat zaimponował przedstawicielom Zagłębia Lubin.

Po ukończeniu szkoły podstawowej i wieku młodzika Dominik wspólnie z drugim zawodnikiem Victorii, bramkarzem Kamilem Reczulskim wzięli udział w testach Akademii Zagłębia Lubin. Obu przyjęto do Akademii – wspomina Mirosław Furmaniak.

Przebojowy pomocnik wraz ze swoim kolegą z drużyny, przebrnął przez gęste sito eliminacji. Obaj zawodnicy Victorii znaleźli się w gronie 8 szczęśliwców. W testach wzięło wtedy udział 90 zawodników, co sprawia, że sukces młodych zawodników był naprawdę imponujący.

Od tego momentu zaczął się dla Dominika okres gry dla Zagłębia. Więcek w barwach miedziowych piął się w hierarchii bardzo szybko. Trenował i grywał w rozgrywkach w swoich kategoriach wiekowych, stając się w każdym z roczników podstawową postacią drużyny. Od sezonu 2017/2018 występował już w rezerwach lubińskiej drużyny. Gra w III lidze pozwoliła mu okrzepnąć w dorosłej piłce. W ostatnim sezonie stał się filarem drugiej drużyny. W jej szeregach rozegrał 18 spotkań. W aż 14 rozpoczął mecz w pierwszej jedenastce. Łącznie rozegrał aż 1302 minuty i strzelił jednego gola.

Całość sprawiła, że sztab szkoleniowy zdecydował się podpisać z zawodnikiem zawodowy kontrakt. Tym oto sposobem Dominik Więcek zaczął trenować z pierwszym zespołem. Ma szansę debiutu jeszcze w tym sezonie.

– Rozmawiając z trenerami Zagłębia, wszyscy podkreślali jedno, niesamowity charakter i dążenie do wybranego celu. Trzymam mocno kciuki za dalszy rozwój kariery Dominika i życzę jak najszybszego debiutu na boiskach Ekstraklasy. I jeszcze jedna cecha, która wyróżnia Dominika, to jest wychowanie, które zostało wpojone przez rodziców, a które na pewno bardzo pomaga mu w karierze – mówi trener Furmaniak.

Zawodnik dał temu wyraz dziękując trenerowi Victorii za pracę, jaką włożył na początku jego kariery w dość nietypowy sposób. Piłkarz przekazał swojemu mentorowi pamiątkową statuetkę i list z podziękowaniem.

 

zdjęcia z prywatnego archiwum trenera Mirosława Furmaniaka – dziękujemy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Siatkówka: Chełmiec to brzmi dumnie!

MKS Aqua Zdrój znika z siatkarskiej mapy Polski! Wydaje się, że z perspektywy czasu jest to naturalna decyzja. W środowisku, kibicowskim od dawna było słychać, że najlepszym rozwiązaniem dla wałbrzyskiej drużyny byłoby wrócić do korzeni. Chełmiec dawał poczucie przynależności do czegoś wielkiego. Dziś tego wielkiego w naszym mieście, bardzo nam […]