17/01/2021

Liczba 10 będzie mogła śmiało nosić miano numeru spotkania pomiędzy KS Walim z Czarnymi Wałbrzych. Po pierwsze dlatego, że w ciągu 90 minut gry padło 10 bramek. Po drugie dlatego, że połowa z nich została zdobyta w ostatnich 10 minutach.

W 9 minucie Czarni wyszli na prowadzenie i przez niemal całą pierwszą połowę spotkania, utrzymywali jednobramkowe prowadzenie. Gospodarze wyrównali dopiero po uderzeniu Młocka z 40 minuty. Więcej zobaczyliśmy dopiero po przerwie.

Zaczęło się od dwóch goli Adriana Krausa, które zawodnik z Walimia zdobył tuż po rozpoczęciu gry. Później trafienie zaliczył jeszcze Bucholc i miejscowy zespół prowadził już 4:1. Wydawało się, że nic już nie może się zdarzyć, ale piłka nożna potrafi zaskakiwać. Obie drużyny wymianę ciosów zaczęły od bramki Maciaszczyka dla Czarnych z 80 minuty. Po 60 sekundach odpowiedzieli gospodarze.

Było 5:2 i ponownie wydawało się, że jest już po wszystkim. Nadeszła jednak 85 minuta. Gola zdobywa Drąg. Chwilę później Fiszer. Po kolejnych 60 sekundach Misiak i… skończył się czas. Gospodarze wygrywają po pasjonującej walce.

KS Walim – Czarni Wałbrzych 6:4 (1:1)
40′ Młocek, 49′ 52′ 85′ Kraus, 70′ Bucholc, 81′ Drąg – 9′ Majdak, 80′ Maciaszczyk, 89′ Fiszer, 90′ Misiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.