A klasa: Genialne widowisko w Mrowinach

Jakub Zima

To było spotkanie z gatunku trudnych do wytypowania, ale i w efekcie zaskakujące. Genialna walka i zmiany wyniku sprawiły, że spotkanie można śmiało nazwać widowiskiem, które chętnie obejrzelibyśmy jeszcze nie raz.

Bohaterem zawodów mógł zostać Matusz Kaźmierczak, który trzykrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. W ostatecznym rozrachunku okazało się, że nie wystarczyło to do zdobycia choćby jednego punktu.

– Pomimo tego, że 3-krotnie obejmowaliśmy prowadzenie, nie udało nam się dowieźć 3 punktów do Głuszycy mówią po meczu przedstawiciele Włókniarza.

Gospodarze każdorazowo wyrównywali wynik meczu by ostatecznie przechylić szalę na swoją stronę. Zaczęło się od trafienia w 82 minucie na 4:3. Odpowiedział Kaźmierczak, ale jak to w życiu bywa w piłkę gra się do ostatniego gwizdka sędziego. Gospodarze w ostatniej minucie spotkania ponownie wyszli na prowadzenie, by w doliczonym czasie gry dobić rywala.

Zieloni Mrowiny – Włókniarz Głuszyca 6:4 (2:2)
33′ Duda, 45′(k) 60′ (k) Ciuba, 82′ Borowiec, 90′ Subczyński, 90+4′ Kąsik – 11′ 38′ 84′ M. Kaźmierczak, 57′ Maciąg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Puchar Polski: Polonia spacerkiem do IV rundy

Polonia Stal Świdnica bez większych problemów zapewniła sobie awans do kolejnej rundy Pucharu Polski Okręgu Wałbrzych. Mecz od początku układał się po myśli beniaminka III ligi, który już w 3 minucie meczu objął prowadzenie. Od momentu zdobycia przez Wojciecha Szubę bramki goście kontrolowali przebieg spotkania. Efektem ich dobrej gry był […]