A klasa: Górnik ogrywa Czarnych

Jakub Zima

Mecz rozpoczął się od miłego akcentu, w którym włodarze klubu podziękowali Mateuszowi Sobiesierskiemu za grę w barwach Górnika. Dla pomocnika i wychowanka biało-niebieskich pojedynek z Czarnymi Wałbrzych był setnym występem. Pamiątkę za pomoc przy pracy dla klubu otrzymała również lubiana w środowisku pani Jadzia Siwkiewicz.

Spotkanie okazało się wyjątkowo zacięte. Goście długimi minutami grali bardzo uważnie w obronie i nie pozwalali Górnikowi na zbyt dużo. Dopisywało im też szczęście, którego brakowało graczom formacji ofensywnych, podopiecznych trenera Marcina Domagały.

Choć Górnik prowadzenie zdobył stosunkowo szybko, na kolejnego gola trzeba było czekać aż do 27 minuty. Szczęśliwym strzelcem okazał się brazylijski pomocnik Hallyson. Do przerwy dwubramkowe prowadzenie i chęć zdobycia kolejnych bramek należało zostawić na drugie 45 minut.

Po zmianie stron gospodarze nadal atakowali, ale nie przynosiło to większego efektu. Dopiero akcja z 77 minuty spotkania dała biało-niebiskim chwilę radości. Ponownie na listę strzelców w tym sezonie, wpisał się Damian Chajewski.

– Czarni przyjechali z nastawieniem żeby jak najmniej przegrać. Ustawili się całą drużyną na 30 metrze od swojej bramki i dobrze się asekurowali. Gra przez 90 procent spotkania toczyła się na połowie gości. Przy lepszej skuteczności wynik mógł być wyższy. Dzisiaj jednak już zapominamy o tym meczu i teraz koncentracja na niedzielne derby z Górnikiem Nowe Miastomówił po meczu trener Górnika Wałbrzych.

Spotkanie będzie można zobaczyć na antenie Sportowego Wałbrzycha

Górnik Wałbrzych – Czarni Wałbrzych 3:0 (2:0)
8′ Rosicki, 27′ Hallyson, 77′ Chajewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Mineralni w wysokiej formie

MKS Szczawno Zdrój udowadnia, że jest zespołem bardzo groźnym na własnym boisku. Podopieczni trenera Rafała Siczka ponownie okazali się zdecydowanie lepsi od swojego przeciwnika. Tym razem w pokonanym polu została ekipa Sudetów Dziećmorowice. Gospodarze bramki zaczęli strzelać już w 15 minucie spotkania. Pierwszym zdobywcą gola okazał się niezawodny Filip Brzeziński. […]