A klasa: Niespodzianka w Dziećmorowicach

Jakub Zima

Herbapol Stanowice przyjechał do Dziećmorowic po zwycięstwo. Dobra gra w poprzednich spotkaniach sugerowała, że zespół ze Stanowic nie będzie miał problemów z osiągnięciem swojego celu, ale… piłka lubi płatać figle.

Na swoim stadionie Sudety pomimo odmłodzonego składu, są zawsze bardzo niebezpieczne. Przekonała się o tym nie jedna drużyna z Górnikiem Wałbrzych na czele. Zwiastunem ciekawego meczu była pierwsza bramka, jaką zdobyli gospodarze. Już w 6 minucie spotkania wynik otworzył Marcin Otwinowski. Gol pobudził gospodarzy do walki o każdy centymetr boiska. Zaangażowanie oraz odrobina szczęścia sprawiła, że do przerwy wynik się nie zmienił.

Po przerwie stosunkowo szybko wyrównał Marcin Stolarz. Po zaledwie 4 minutach gry Stolarz ponownie trafia do siatki gospodarzy. Radość Herbapolu nie trwała jednak długo. Nie minęło, bowiem 60 sekund jak Hurtig dał Sudetom powody do wybuchu radości.

W kolejnych minutach obie drużyny starały się grać tak, by przede wszystkim nie przegrać. Zarówno Sudety jak i Herbapol robiły też wszystko by wykorzystać nadarzające się okazje. Szczęście dopisało gospodarzom w ostatniej minucie spotkania, którzy dzięki trafieniu Szpindlera, zgarnęli komplet punktów.

Sudety Dziećmorowice – Herbapol Stanowice 3:2 (1:0)
6’ Otwinowski, 61’ Hurtig, 90’ Szpindler – 56’ 60’ Stolarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Gry komputerowe przyszłością sportu?

Letnia pogoda i wakacyjne przeżycia powoli zostają już tylko wspomnieniem. Skupiamy się na codziennych czynnościach, które w dużej części powiązane są z aktywnością w wolnym czasie. Ponownie wracamy na ligowe boiska. Śledzimy turniejowe zmagania. Emocjonujemy się rozgrywkami na świeżym powietrzu, pod dachem, ale też rywalizacją e-sportową na przykład w polskakasyno.com. […]