B klasa: Remis na Szczycie [FOTO]

Jakub Zima

Bardzo wyrównany bój o ligowe punkty stoczyli beniaminek z Boguszowa i rezerwy ze Szczawna Zdroju. Dużo walki i gry piłką sprawiło, że obie drużyny stwarzały sobie sporo sytuacji podbramkowych. Pierwszego gola z rzutu karnego zdobyli gospodarze. Tuż przed końcem pierwszej połowy wyrównał MKS. 

W pierwszych minutach spotkania, więcej do powiedzenia mieli przyjezdni. Podopieczni trenera Rafała Lipińskiego mieli problem z zatrzymywanych lawinowo sunących ataków gości. Piłkarzom z uzdrowiska brakowało jednak skuteczności. Czasami odnosiło się wrażenie, że brakowało też pomysłu na wykończenie kolejnych akcji.

Kiedy wszystkim wydawało się, że bramka dla Mineralnych, to tylko kwestia czasu, świetną kontrą popisał się Szczyt. Szybką akcję obrońcy gości zatrzymali dopiero w polu karnym. Jedenastkę na bramkę zamienił Paweł Kryska. W kolejnych minutach gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale zamiast tego stracili gola, który ostatecznie przesądził o podziale punktów.

– Mecz zakończył się sprawiedliwym remisem. W pierwszej połowie lepiej grali goście, w drugiej połowie nasza drużyna była stroną dominującą. Trochę martwi, że największe zagrożenie stwarzamy ze stałych fragmentów. Stwarzanie sytuacji z gry przychodzi nam ciężko i w przerwie zimowej musimy się na tym skupić. Rezerwy Strzegomia są już poza zasięgiem, ale nadal pozostajemy w grze o drugą pozycję mówił po meczu trener gospodarzy, Rafał Lipiński.

Szczyt Boguszów – MKS II Szczawno Zdrój 1:1 (1:1)
35′ Kryska (k) – 44′ Jurkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

A klasa: Gol na osłodę

Mecz z gatunku tych trudnych w odbiorze. Dużo biegania i pełne zaangażowanie, ale efektu w postaci goli, zabrakło. Szans na umieszczenie piłki w siatce rywala było sporo. Nie zawsze klarowne. Czasem przypadkowe, ale zawsze gdy, którykolwiek z piłkarzy próbował, na drodze stał… Pierwszy celne uderzenie na bramkę mogliśmy zobaczyć już […]