A klasa: Podgórze ratuje punkt w doliczonym czasie

Jakub Zima

Herbapol Plaza jest miejscem, w którym bardzo trudno o punkty. W jednym z poprzednich spotkań, piłkarze KP Podgórze przekonali się o tym bardzo boleśnie. Tym razem jednak, wydarzenia miały zgoła odmienny charakter.

Gospodarze od pierwszej minuty próbowali narzucić swój styl gry, starając się szukać swobody pod bramką rywala. Swoich szans szukali Dawid Białecki i Marcin Stolarz. Ten ostatni był jednak pieczołowicie pilnowany, co zdecydowanie pokrzyżowało plany sztabu szkoleniowego drużyny ze Stanowic. Bezbramkowy remis po 45 minutach gry i ambitne plany na drugą połowę, sprawiły, że to co najlepsze dopiero miało nastąpić.

– W pierwszej połowie meczu gra była wyrównana z lekką przewagą gospodarzy, jednak nie wykorzystali oni swoich sytuacji bramkowych. Nasze ataki kończyły się strzałami na bramkę rywali jednak żaden z nich nie trafił do siatki i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem – opowiadają przedstawiciele klubu z Wałbrzycha.

Wszystko zaczęło się w 64 minucie, kiedy bramkarza Rafała Koszyka, pokonał Dawid Białecki. Od tego momentu mecz nabrał tempa, ale na kolejne gole musieliśmy czekać aż na ostatnie 10 minut spotkania.

“Druga połowa zaczęła się od ataków gospodarzy i swego celu dopięli w 64 minucie po składnej akcji zespołu bramkę zdobył Białecki. Po straconej bramce nasz zespół się nie załamał i staraliśmy się stworzyć sytuację bramkowe, po jednej akcji w 83 minucie zawodnik gospodarzy zagrał ręką w polu karnym i sędzia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Wroczyński jego strzał obronił bramkarz lecz przy dobitce był bez szans. Niestety w 87 minucie po raz kolejny przegrywaliśmy a drugą bramkę w tym meczu zdobył Białecki”

Najpierw swoje trzy grosze wtrącił Paweł Wroczyński. Po zaledwie kolejnych 5 minutach ponownie ręce w geście triumfu wzniósł Białecki.

– Gdy wydawało się że nie zdobędziemy żadnego punktu ostatnią akcję lewą stroną przeprowadził Przemek Koszyka zagrał wzdłuż bramki, akcję zamykał Marcin Hertmanowicz który przy próbie przejęcia piłki był faulowany i sędzia drugi raz wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na 11 metrze tym razem podszedł Piątek który strzałem w środek bramki zdobył gola. Po chwili sędzia zakończył mecz a nasza drużyna świętowała wyszarpany 1 punkt na ciężkim terenie. Drużynie ze Stanowic dziękujemy za mecz. Naszym zawodnikom należą się brawa i gratulacje za walkę i zaangażowanie do samego końcapiszą przedstawiciele KP Podgórze Wałbrzych.

Herbapol Stanowice – Podgórze Wałbrzych 2:2 (0:0)
64′ 87′ Białecki – 83′ P. Wroczyński (k), 90+3′ Piątek (k)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

B klasa: Remis na Szczycie [FOTO]

Bardzo wyrównany bój o ligowe punkty stoczyli beniaminek z Boguszowa i rezerwy ze Szczawna Zdroju. Dużo walki i gry piłką sprawiło, że obie drużyny stwarzały sobie sporo sytuacji podbramkowych. Pierwszego gola z rzutu karnego zdobyli gospodarze. Tuż przed końcem pierwszej połowy wyrównał MKS.  W pierwszych minutach spotkania, więcej do powiedzenia […]