Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Koszykówka w Polsce. Czy mamy dobrych zawodników?

I liga koszykówki: Rollercoaster bez happy endu. Górnik wypada z ósemki

I liga koszykówki: Górnik - Czarni

Dobrze mieć przy sobie szybką i rzetelną pomoc, jeżeli chodzi o sprawy, które nas interesują. Punkty STS to właśnie to miejsce, gdzie mieszają się przeróżne dyscypliny sportowe, po to aby być zawsze na bieżąco.

Nie ma co się oszukiwać, że koszykówka w Polsce nie ma tylu zwolenników co piłka nożna czy siatkówka. Jednak, jakby się zastanowić to dzieciaki grające na boiskach wybierają właśnie kosza lub futbol. Może to najłatwiejszy sposób, żeby w coś zagrać. W końcu wiele nie potrzeba, a nawet samemu można porzucać i też jest w porządku. Fajne jest też to, że tworzy się sporo sekcji koszykarskich, a uczęszczają na nią już bardzo małe dzieci. Koszykówka to sport ogólnorozwojowy i wiele może pomóc młodym zawodnikom. Jednak rozgrywki drużynowe uczą jak wygrywać, ale też jak przegrywać. Oczywiście uczą też współpracy, co na pewno przyda się w życiu codziennym. Każdy też ma swoich idoli, na których się wzoruje i próbuje ich naśladować. Te największe osobistości świata sportu zazwyczaj możemy oglądać jedynie w telewizji. W przypadku kosza jest to zdecydowanie NBA. Chyba nikt nie może się nie zgodzić, że Michael Jordan to koszykarz wszechczasów. To on uczył wielu zawodników na świecie, że pewność siebie oraz zawsze dążenie do celu popłaca. A jak to wygląda w przypadku polskich koszykarzy? Zdecydowanie wyróżnia się Marcin Gortat i myślę, że warto przyjrzeć się karierze właśnie tego sportowca.

Urodzony w 1984 roku łodzianin od małego miał dryg do sportu. Początkowo próbował swoich sił w lekkiej atletyce oraz piłce nożnej. I to z całkiem niezłymi wynikami. Tak naprawdę koszykówka, to sport który rozpoczął uprawiać w wieku osiemnastu lat. Szybko dostał się do kadry, w której rozegrał dziesięć spotkań. To wystarczyło, aby został zauważony przez skautów z Niemiec. Od 2003 do 2007 roku reprezentował klub z Kolonii. Zaliczył też występy na parkietach Euroligi. W 2005 roku wziął udział w drafcie NBA i został wybrany z numerem 57 przez Phoenix Suns. Jednak szybko zrezygnowali z usług polskiego zawodnika, oddając go do Orlando Magic. W swoich pierwszych dwóch latach nie pograł za dużo, bo zaliczył udział jedynie w sześciu meczach, ale mimo wszystko został włączony do drużyny do gry w play-offach. Przełom w jego karierze w Stanach Zjednoczonych nastąpił w 2008 roku, kiedy mógł liczyć na częstsze występy podczas kontuzji Dwighta Howarda. Kolejnym klubem Polaka było Phoenix Suns, do którego przeszedł z taką legendą NBA jak Vince Carter. 2013 rok to kolejna zmiana klubu. Tym razem trafił do stolicy Washington Wizards. Kontrakt nie był byle jaki, ponieważ opiewał na 60 milionów dolarów na pięć lat. To nie koniec przeprowadzek. Ostatnią drużyną, w której przyszło występować Gortatowi to Los Angeles Clippers, a swój ostatni mecz rozegrał w 2019 roku. Nie pomijano go również w reprezentacji Polski, w której dobił do 63 występów.

  Vanessa Kamosz w kadrze na OOM

Dobrze mieć takiego zawodnika pokazującego, że warto wierzyć oraz starać się najwyższe cele. Sam Marcin mówił, że jego marzeniem było zagrać w NBA. Nie dość, że to się udało to jeszcze z całkiem fajnymi rezultatami. A jego szeroka działalność poza samą grą w kosza, też nie pozostała bez echa.

JUŻ UCIEKASZ? PRZECZYTAJ JESZCZE TO!

P