Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Zimny prysznic w Łancucie

Miało być pięknie. Miała być feta i powrót do domu w błogostanie. Z takimi nadziejami na mecz szykowali się kibice Górnika Trans.eu Wałbrzych. Sam mecz okazał się jednak jednostronnym widowiskiem, w którym ciekawa, szybka, często nieszablonowa gra gospodarzy pozwoliła rozbić wałbrzyską drużynę.

  Karolina idzie po swoje

Podopieczni trenera Łukasza Grudniewskiego nie mieli tego dnia zbyt wiele do powiedzenia. Sokół zdominował nasz zespół praktycznie w każdym elemencie gry. Gospodarze mieli zdecydowanie wyższy procent zdobytych punktów z gry (53-47) przy czym różnica w rzutach za 2 punkty była wręcz miażdżąca (70-50). Sokół zanotował też 15 celnych rzutów zza linii 6 metrów, co przy 10 trafieniach Górnika dało miejscowym aż 15 punktów więcej.

Sokół wygrał też zbiórki (36-30), asysty (28-18) i rzuty osobiste (14-6). Dodatkowo zanotował mniej strat (10-18), ale ponownie lepszy był w przechwytach (10-7). Suma błędów ze statyczną postawą na boisku sprawiła, że wyprawa do Łańcuta zostanie zapamiętana wyjątkowo źle.

Powrót Niedźwiedzkiego szczęścia drużynie nie przyniósł, podniósł jednak rywalizację pomiędzy środkowymi w zespole. Damian Cechniak zdobył 16 punktów (7/7 z gry) dołożył 6 zbiórek i pokazał, że zależy mu na grze. Niedźwiedź dołożył 7 i 3 zbiórki. Mniej skuteczni byli jednak Pabian, Dymała i Zywert. Zupełnie niewidoczny był Krzysztof Jakóbczyk.

Miejscowi zwyciężyli we wszystkich 4 kwartach, co ostatecznie przełożyło się na 25 punktową wygraną.

Rawlplug Sokół Łańcut – Górnik Trans.eu Wałbrzych 101:76 (25:15, 26:20, 29:22, 21:19)

P