Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Skrzydłowy Miners zginął na froncie… Był lekarzem. Chciał pomóc

Dziś dotarła do nas dramatyczna informacja. Nasz zawodnik z sezonu 2021 Lekarz – Dmytro Serbin, zginął tragicznie prowadząc ewakuację poszkodowanych… Wielki człowiek, zawsze uśmiechnięty i chętny do bezinteresownej pomocy. RIP #4

  Paweł Orawiec w Zdroju

Swoim bólem ze światem wałbrzyskiego sportu podzielili się przedstawiciele wałbrzyskiego klubu, w którym Dmytro grał w sezonie 2021 roku.

Osobiście znałem Dmytra tylko i wyłącznie z boiska. Nie wiem jakim był człowiekiem. Wiem jakim był zawodnikiem. Zawsze imponował walecznością. Zawsze poświęcał się dla drużyny. Zawsze też uśmiechał się i nieufnie patrzył obcym w oczy. To przenikliwe spojrzenie filtrowało rozmówców. Badało czy są szczerzy. Za szczerość odpowiadał szczerością.

Krótką chwilę rozmowy zapamiętam, na bardzo długo. Przejmujący uśmiech i żart dla rozluźnienia atmosfery, a później ocena meczu. Dmytro dużo od siebie wymagał i mimo że na boisku był niemal bezbłędny, chciał więcej. Po sezonie gdzieś zniknął. Był w domu. Wracał do Wałbrzycha. Jako zawodnik amerykańskiego futbolu był prawdziwym gladiatorem.

Później wybuchła wojna. Pewnego dnia na Placu Magistrackim zebrało się sporo ludzi. Chcieliśmy dać wyraz poparcia walczącym Ukraińcom. Wtedy też ostatni raz o Dmytro słyszałem. Jeden z członków ekipy Miners, przekazał mi, że pojechał walczyć. Pojechał bronić domu, rodziny. Zdałem sobie sprawę, że to kolejna osoba, którą miałem okazję poznać i której mogę już nie zobaczyć. Kiedy więc odgrywano hymn Ukrainy, spojrzałem w górę i poprosiłem żebym miał ponownie okazję skomentować mecz, w którym Dmytro Serbin zagra. Niestety. Dmytro już nie założy koszulki Miners z numerem 4.

RIP#4

fot. FB Miners Wałbrzych