Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Przed nami 29. Sudecka Setka

Pod koniec czerwca tego roku czeka nas kolejna edycja biegu, który nie ma sobie równych w całym regionie. Nocny ultramaraton, w którym najbardziej wytrwali pokonują sto kilometrów. Ruszają z „dachu Polski” czyli z najwyżej w naszym kraju położonego rynku w Boguszowie-Gorcach i biegną w noc. Jedynie podskakujące światełka czołowych latarek pozwalają zobaczyć na trasie postacie, które o świcie zaczną docierać na metę.

  Jakub Krzpiet w II rundzie Mistrzostw Europy

Na zmęczonych, nieludzko umordowanych twarzach nożna dostrzec nie grymas bólu czy wycieńczenia, ale niesamowitą radość. Każdy, kto dociera w to miejsce jest zwycięzcą. Jest człowiekiem, który pokonał własne słabości, niedoskonałości, choćby nawet dotarł do mety jako ostatni.

Na 29tą Sudecką Setkę zapisaliśmy się niejako automatycznie. Rok temu było rewelacyjnie (…) i jakoś inaczej duchowo. Sudecka setka przenosi człowieka w inny wymiar, gdzie czas płynie wolno, ludzie są życzliwi a problemy znikają – T. Kaszkur, runaroundthelake.blogspot.com

Pod koniec lat 80-tych XX wieku kilku wałbrzyskich działaczy PTTK-u wpadło na pomysł wędrówki szlakami Gór Wałbrzyskich innej niż wszystkie. Gdy nastała wiosna, a dni zrobiły się cieplejsze, w leśne ostępy wyruszyła grupa turystów uzbrojonych w plecaki, prowiant i całą masę niezbędnego turystycznego szpeju. Był rok 1989 i właśnie rozpoczęła się przygoda pod nazwą Sudecka Setka. Lata mijały, rajd ewoluował w kierunku marszobiegu, by ostatecznie osiągnąć status ultramaratonu. Wszystko to działo się w czasach, kiedy o biegach ultra mało kto słyszał, a 100 kilometrów w lesie, w górach i nocą wydawało się wyczynem tylko dla szaleńców. 

W 1995 roku Sudecka 100 zyskała nowego gospodarza, Boguszów-Gorce i – jak się okazało –  zadomowiła się tutaj na stałe. Do dziś jest to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w gminnym kalendarzu, o którym bardzo pozytywnie wypowiadają się jego uczestnicy:

Sudecka Setka to solidny i życzliwy gospodarz. Doświadczony, stateczny (…). Gospodarz, który przyjmie Cię serdecznie, zaoferuje piękną trasę, życzliwość organizatorów i wolontariuszy, porządną zabawę – słowem wydarzenie, w którym oprócz Ciebie weźmie udział całe miasteczko. To gospodarz, do którego chętnie wracasz, bo wiesz, że będziesz zawsze ciepło przyjęty – G. Wasiak, biegam-i-mysle.pl

Ważnym elementem biegu jest i zawsze była trasa. W 2023 roku szykujemy szereg zmian głównie w obrębie pierwszych 42 kilometrów, ale nie tylko. Zmianie uległa kolejność szczytów, a meta po wielu latach ze stadionu przy ul. Kusocińskiego przeniosła się na stadion przy ul. Olimpijskiej. Niezmiennie zawodnicy startują o 22:00 z boguszowskiego rynku przy blasku ogni sztucznych. Jest to niepowtarzalna przygoda, która opiera się na nocnym pokonywaniu leśnych ścieżek. Trasa na całej długości posiada własne oznakowanie, które przypadło do gustu naszym gościom.

Te żółte odblaskowe znaki, które towarzyszą nam przez całą drogę, to rewelacja. Nigdy nie widziałem tak perfekcyjnie oznakowanej trasy. W żadnym momencie nie było wątpliwości którędy trzeba biec, a kiedy mimo wszystko pojawiały się obawy czy aby czegoś nie przeoczyłem, miałem pewność że za maksimum 500 metrów zobaczę następny znaczek, który mnie upewni że wszystko jest ok – W. Gerus, Stowarzyszenie PRO-RUN Wrocław

Ponieważ o Sudeckiej 100 wypowiadali się nasi zawodnicy, również im zostawimy ostatnie słowo podsumowania.

(…)przypomniałem sobie, co wpadło mi do głowy gdzieś na 42 km, czyli na stadionie. Boguszów – Gorce to taki Przystanek Alaska, tylko nie ma łosi ani reniferów 😉 Młode nie znajo, ale ten serial to taka piękna widokówka z miasta gdzieś na uboczu, w otoczeniu pięknej przyrody. Miasteczka, gdzie każdy zna każdego, gdzie ludzie pomagają sobie, a mniejsze lub większe problemy nie burzą sielanki wokół – Grzegorz Wasiak, biegam-i-mysle.pl

P