Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Niesamowity mecz w Kłaczynie

Mecz w Kłaczynie był dla obu drużyn niezwykle ważny. Zarówno Czarni jak i Nysa liczyli na komplet punktów, który pozwoliłby im odskoczyć od dna ligowej tabeli.

  Wróciły z brązowym medalem

Pokonujemy w Kłaczynie Nysę po dramatycznym meczu! Do przerwy prowadziliśmy 2:0, jednak po zmianie stron gospodarze najpierw doprowadzili remisu. Udało nam się trafić po raz trzeci. Gospodarze jednak ponownie wyrównali. Gol Sebastiana Wszeborowskiego z rzutu karnego w doliczonym czasie gry zapewnił nam jednak 3 punkty! Brawa za walkę! – cieszą się w Wałbrzychu.

  Nasi bokserzy na Suzuki Boxing Night

Zaczęło się od samobójczej bramki naszego bramkarza. Nysa próbowała prowadzić grę, ale nic z tego nie wynikało. Goście taktycznie skupieni na obronie wyprowadzali skuteczne kontrataki. Przejście na dwójkę napastników pozwoliło nam strzelić 3 bramki, a mogło być więcej. To był mecz typu akcja za akcje. Goście raz jeszcze wychodzą na prowadzenie, ale Marcel Suchojad doprowadza do remisu. Gdy wszyscy myśleli, że będzie podział punktów, w 93. minucie spotkania źle wyprowadzamy piłkę i próbując ratować sytuację nasz obrońca fauluje w polu karnym. Przegrywamy mecz po naszych błędach, ale chłopakom należą się brawa za wole walki, stwarzanie sytuacji i walkę do końca – chwalą zespół w Kłaczynie.

Nysa Kłaczyna – Czarni Wałbrzych 3:4

P