Sportowy Wałbrzych

JEDYNY TAKI PORTAL W MIEŚCIE

Dziewczyny się spisały

Mecz w Łaziskach Górnych pomimo pewnej wygranej, do łatwych nie należał. Wałbrzyszanki dość niemrawie weszły do gry, szybko tracąc dystans do przeciwnika. Ten delikatny wstrząs był chyba jednak potrzebny by pobudzić zespół.

  Walczyły w Miliczu

Po kilku pierwszych piłkach podopieczne trenera Marka Olczyka wskoczyły na właściwe tory. Gra zaczęła się układać. Pojawił się uśmiech. Więcej luzu pozwoliło też na bardziej efektowne zagrania. Do momentu urazu Aleksandry Druciak, która prosto z boiska trafiła na SOR, wszystko wyglądało perfekcyjnie.

W tym czasie odpowiedzialność za rozegranie w pełni musiała wziąć na swoje barki młodziutka Zuzanna Głowacka przeciwko Polonii zagrała jak profesorka. Doskonałe czucie gry i swoboda w podejmowaniu decyzji dała koleżankom z zespołu sporo ciekawych rozwiązań w ataku.

Kluczowym do zwycięstwa wydaje się wygrana próba nerwów w pierwszej partii. Kilka świetnych zagrań Głowackiej. Fenomenalne ataki Gezelli. Doskonała gra na przyjęciu i samej siatce, tchnęła w zespół ducha, który pomógł przypieczętować sukces. W kolejnych minutach rywalizacji, Chełmiec już przeważał w każdym elemencie. Dominacja w drugiej odsłonie była bezapelacyjna. Pewne zwycięstwo w ostatnim secie tylko udowodniło wyższość wałbrzyskiej drużyny.

Zuzanna Głowacka – MVP meczu w Łaziskach, fot. FB Chełmiec Wodociągi Wałbrzych

Wygrana w trzech setach była miłym początkiem noworocznej rywalizacji. Świetna dyspozycja Zuzy pozwala z dużym optymizmem patrzeć na walkę o medale w rozgrywkach juniorskich. Półfinały już w najbliższą sobotę.

Po tym co spotkało naszą rozgrywającą, długo wyczekiwaliśmy wieści o jej stanie zdrowia. Uszkodzony staw skokowy i przerwa w grze jest pewna. Jak długa, dowiemy się po szczegółowych badaniach, które zawodniczka właśnie przechodzi. Najbliższy mecz w 2 Lidze podopieczne trenera Olczyka zagrają 3 lutego z Volley Mysłowice. Jest więc szansa pełny powrót do zdrowia.

Polonia Łaziska Górne – Chełmiec Wodociągi Wałbrzych 0:3 (23:25, 19:25, 21:25)

P